Maja Bohosiewicz urodziła i opublikowała swój macierzyński ''manifest''

30.07.2017 18:20

Maja Bohosiewicz została szczęśliwą mamą. Z tej okazji postanowiła w mediach społecznościowych z odrobiną humoru i dystansu do siebie opowiedzieć o macierzyństwie.

Maja Bohosiewicz urodziła i opublikowała swój macierzyński ''manifest''

fot. Instagram/ Maja Bohosiewicz

Maja Bohosiewicz urodziła drugie dziecko. Wczoraj na świat przyszła jej córeczka. Aktorka pochwaliła się swoim szczęściem na Instagramie. Nie pokazała jednak twarzy dziecka. Radosny moment wykorzystała do podzielenia się swoją refleksją na temat macierzyństwa. Cytujemy w całości jej wpis. Zgadzacie się z nim? 

"Przy pierwszym dziecku schudłam Xkg w pierwszych tygdoniach. Nie, nie dlatego, że sie odchudzałam. Byłam tak przerażona każdym płaczem, kwękiem, że żołądek miałam skurczony do rozmiarów modelki victoria secret ( szkoda, że twarz nie postanowiła się przystosować do tych standardów). Pamiętam, że patrzyłam na zdjęcia znajomych którzy pływali na kajtach na helu, pili proseco nad wisłą, spotykali się na kolacje a ja miałam poczucie, że to wszystko mi ucieka. Że utknęłam w domu z małym człowiekiem do którego zapomnieli dołączyć instrukcji obsługi, a gdzieś na oknem odbywa się życie. Stary wracał z pracy a ja o 17:00 szłam myć zęby bo nie miałam kiedy (nie wiem co robiłam z niemowlakiem cały dzień ale fakt faktem podłogi były zawsze wylizane, a wory pod oczami miałam po kolana). Teraz jest łatwiej. Oj jak łatwiej jest przy drugim dziecku! Po prostu nie odpalam fb i nie widze kajtów, helu, preseco i knajp. Nie patrze za okno, że gdzieś tam odbywa się życie. Zaciągam rolete w dół i szczęśliwa ide spać o 20:30 słysząc, że pod blokiem nawet 5latki grają jeszcze w piłkę. Ale kochani. Czy wy wiecie jak wygląda wschód słońca o 4:45? Czy wy wiecie jak smakuje zimna kawka o 10:00, zaparzona o 6:00? Czy wy wiecie jak wygląda zadowolona mama bo się wykąpała kiedy dziecko piło mleko? Czy wy wiecie jak wygląda uśmiech kobiety która nakarmiła własnoręcznie ugotowaną zupą syna który postanowił akurat dziś zjeść, zamiast podnieść miskę i wylać zawartość na psa i dywan? LUDZIE! TO JEST ŻYCIE! a nie tam wasze imprezy, kina, alkoholizacje, romanse. Życie to pieluchy, wyparzarki, nakładki żelowe na sutki i Wasz Stary który widział was w takim stanie, że same się siebie brzydziłyście. Jeżeli są tu ze mną inne Matki to jestem pewna, że wiecie o czym mówie'' - napisała.

RadioZET.pl/DG