Więźniowie opublikowali na Facebooku selfie z celi. Internauci i policja oniemieli

Trzech więźniów odsiadających wyrok w więzieniu w Wirginii Zachodniej zrobiło sobie pamiątkowe zdjęcie w celi. Selfie tak bardzo spodobało się mężczyznom, że postanowili pochwalić się nim znajomym na Facebooku. Przez 18 minut fotografia zalewała tablicę facebookowe internautów. Teraz władze zakładu karnego sprawdzają, jak cudem więźniowie zdobyli telefon.

Ta historia przypomina najlepsze sceny komediowe z filmów sensacyjnych. Trzech śmiałków postanowiło zagrać na nosie strażnikom więzienia w Zachodniej Wirginii. Pomysłodawcą i wykonawcą słynnego już selfie został Shane Holbrook. 27-latek odsiaduje wyrok za napad rabunkowy z bronią w ręku, podczas którego postrzelił człowieka.

To właśnie na koncie tego przestępcy pojawiło się selfie z celi, a pod nim widniał komentarz „Jest ciężko przez cały dzień”.

Oczywiście największą zagwozdką dla dziennikarzy i pracowników więzienia jest kwestia pochodzenia telefonu. Czyj to sprzęt i jak trafił w ręce więźniów?

"

Pioruny trafiają w drzewa, komety spadają na ziemię, a facet w więzieniu czasem zdobywa telefon – oznajmił ironicznie autor selfie. "

Trwa dochodzenie w tej sprawie.

Nietypowe akcje więźniów z Polski

Jak widać odsiadującym wyroki w celach nie brakuje poczucia humoru. Ale zdarzają się także przestępcy, którzy starają się zrobić coś dobrego zza krat.

O bajecznej resocjalizacji mogą mówić pracownicy więzienia w Hajnówce. W zeszłym roku ich podopieczni napisali książkę pt. „Bajki z czystej kartki”. Nietypowe dzieło powstało we współpracy Fundacji na Rzecz Budowy Otwartego Społeczeństwa Oni - To My z Aresztem Śledczym w Hajnówce na Podlasiu. W zbiorze bajek napisanych przez osadzonych znajdziemy historie o ludziach, zwierzętach, a nawet kosmicznych skarpetach. Wszystkie mają morał.

Głośnym echem w Polsce odbiła się także akcja „Tatuaże wolności”. Projekt miał pomóc wrócić do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie wszystkim osobom, które przebywały w zakładach karnych. WSNS Pedagogium do współpracy zaprosiło profesjonalnych tatuażystów, którzy mieli za zadanie swoimi pracami przykryć stare tatuaże zrobione w okresie odsiadki. Chętnych nie brakowało.

Radio ZET/SJ

Więcej: