80-latka od lat ćwiczy na siłowni. Ciała pozazdroszczą jej nastolatki

Ernestine Shepherd na Facebooku znana jest jako najstarsza na świecie bodybuilderka. Ma dziś 80 lat, ale sylwetki mogą pozazdrościć jej nawet nastolatki. Kobieta udowadnia, że na zmianę stylu życia nigdy nie jest za późno.

Podobno na zmiany nigdy nie jest za późno. 80-letnia Ernestine Shepherd jest na to dowodem. Najstarsza fanka ćwiczeń na siłowni jest "najstarsza" chyba tylko na swoim dowodzie tożsamości, bo mimo swojego podeszłego już wieku świetnie się prezentuje i rewelacyjnie czuje. Swoją wielką życiową przemianę kobieta zaczęła mają 56 lat o id tamtej pory nie boi się wysiłku i wycieńczających ćwiczeń. Każdego dni fit-seniorka wstaje bardzo wczesnym rankiem - o 2.30 - a następnie rusza w ponad 15-kilometrowy spacer. Swój dzień na siłowni zaczyna o 7.30 i w pocie czoła ćwiczy przez 4 godziny. Potem może cieszyć się resztą dnia.

Ernestine Shepherd w 2011 roku trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarsza na świecie bodybuilderka. Ale nie zawsze mogła uprawiać sport. Zanim 25 lat temu trafiła na siłownię, nie ćwiczyła przez wiele lat, a ostatni raz z wysiłkiem fizycznym miała do czynienia w szkole podstawowej. Potem uległa wypadkowi i jej zdrowie nie pozwalało na zbytni ruch. A przynajmniej tak się jej wtedy wydawało.

Teraz Sheperd jest po prostu w rewelacyjnej formie. Świetnie wygląda i tak samo się czuje. Zdrowo się odżywia i śpi tyle, ile potrzebuje. "Jestem bardzo szczęśliwa z tego, co robię, i dziękuję bogu, że daje mi energię, siłę i wolę, by to kontynuować" - mówi.

Pozostaje gratulować wytrwałości, a sobie życzyć, by mieć na tym etapie życia tyle energii i zapału, co Ernestine Shepherd.

RadioZET.pl/Independent.co.uk/SA

Więcej: