Spacer po grani, czyli wyczyn na granicy odwagi i szaleństwa [WIDEO]

Skok ze spadochronem i na bungee są niczym w porównaniu do tego, czego dokonali ci alpiniści. Turyści przeszli bardzo wąską granią. Jeden niepewny krok i mogłoby skończyć się tragedią. 

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać turystów idących wąską granią w stronę szczytu Matterhorn w Alpach. Wideo z tego wyczynu w niecałą dobę zostało udostępnione ponad 12 tys. razy

Nic dziwnego. Grupa mężczyzn idzie wąską granią, po warstwie śniegu. Po obu stronach znajduje się prawie pionowy stok. Obsunięcie się nogi mogłoby skutkować upadkiem w przepaść. 

Wyczyny na granicy szaleństwa i rozsądku

Po grani z Matterhorn zjechał również narciarz - Davo Karničar. Mężczyzna szukał wrażeń i zrezygnował z typowego narciarstwa. Postanowił, że zjedzie tą samą granią, którą szli alpiniści. Każdy, kto jeździł na nartach wie, jak łatwo można się wywrócić. Sportowiec musiał więc być bardzo pewny swoich umiejętności, skoro postanowił pokonać tę niebezpieczną trasę. 

Nie tylko w górach można balansować na granicy szaleństwa i odwagi. 

25-letni youtuber z Wielkiej Brytanii - James Kingston, słynie z ekstremalnych wyczynów. Ostatnim osiągnięciem bardzo zaskoczył swoich fanów. Mężczyzna zarejestrował swoją niebezpieczną wspinaczkę na 300-metrową wieżę Eiffla. Całą akcję zaplanował w najmniejszym szczególe. Miał na sobie kamuflujący strój, dzięki któremu udało mu się skutecznie wpiąć na górę bez większych trudności. Co ciekawe, w trakcie akcji zauważył go turysta, jednak James nie zrezygnował ze swojej wspinaczki. Gdy dotarł na szczyt, ze spokojem obserwował panoramę miasta i czekał na wschód Słońca.

Widok jest piękny, ale czy warto ryzykować życie?

Radio ZET/MB

Więcej: