Trzyma BMW w salonie. Tylko po co?

W obawie przed huraganem Matthew, pewien właściciel rzadkiego BMW M3 E30 postanowił schować swój cenny samochód w salonie...

Mieszkaniec Florydy jak tylko dowiedział się o niebezpieczeństwie, czym prędzej wsiadł do pojazdu i wjechał nim do swojego salonu. Dzięki temu, auto towarzyszy mu w trakcie snu, czy spożywania posiłków. Sądząc po zdjęciach, Randy'emu jak najbardziej odpowiada taki stan rzeczy.

Ten samochód to nie lada gratka dla każdego purysty motoryzacyjnego. To pierwszy model BMW serii 3 w najmocniejszej odmianie M3. W serii E30 uznawany jest za jedno z najlepszych aut sportowych wszech czasów. Napędza je 2,3-litrowy silnik 4-cylindrowy o mocy 195 KM i 230 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Ta ostatnia wartość trafia na tylne koła za pośrednictwem 5-biegowej skrzyni ręcznej.

Ceny BMW M3 E30 w bardzo dobrym stanie potrafią przekraczać nawet 100 000 dolarów, czyli ponad 380 000 złotych. Co ciekawe, za tą kwotę można nabyć najnowsze BMW M3 F10 o mocy 431 KM. Jeśli zakup pojazdu traktować jako inwestycję, znacznie bardziej opłaca się ulokować pieniądze w 30-letni samochód, który z pewnością nie będzie tracić na wartości, w przeciwieństwie do ostatniej generacji BMW.

Internauci w pełni popierają decyzję Randy’ego. Nie mają wątpliwości co do tego, że w podobnej sytuacji podjęliby dokładnie takie same działania.

Więcej: