Nowa kolekcja Balmain to prawdziwy biznes. "Będę sprzedawał to idiotom"

Kolekcja Balmain dla sklepów H&M to prawdziwa gratka dla miłośników mody i... "rekinów biznesu". Taniej kupić, drożej sprzedać - to motto, które królowało w czwartek na warszawskich ulicach.

Już wczoraj wieczorem przed wieloma sklepami w całej Polsce ustawiały się gigantyczne kolejki. Wszystko po to, by dzisiaj od godziny 10, za „rozsądne” pieniądze, kupić ubrania z najnowszej kolekcji Oliviera Rousteinga. Ceny markowych ubrań zaczynały się od 79.90 zł, a kończyły na 1599 zł (sukienka z aksamitu).

Wraz z otwarciem drzwi w sklepach rozpoczęło się prawdziwe oblężenie. Ludzie wbiegali do środka i czym prędzej wyszukiwali najlepsze ubrania. W końcu, kto pierwszy ten lepszy.

Kolejki do kas i przed samym sklepem były ogromne. Prawdziwy "biznes" zaczynał się jednak dopiero po zakupach.

"

- Wiele osób kupowało rzeczy po niskich cenach, a po odejściu od kas odsprzedawało je innym. Właśnie w ten sposób kupiłem swój t-shirt – opowiada nam zadowolony chłopak.

"

Przed samym sklepem spotkaliśmy dwóch innych panów. Jeden z nich mówił, że ubrania kupił dla koleżanki. Szczerze? Myśleliśmy, że tak naprawdę kupił dla siebie i trochę wstydził się przyznać, ale - jak się później okazało - mówił prawdę. Prawdziwym „rekinem biznesu” okazał się jednak jego kolega, który nie ukrywał, że na takich okazjach można zrobić naprawdę dobry biznes.

"

- Wolałbym siedzieć na matmie niż tutaj, ale biznes to biznes – powiedział nam szczęśliwiec, któremu udało się kupić spodnie. "

Fakt, kosztowały ponad 300 złotych, ale przecież to Balmain. – Później i tak to sprzedam za dwukrotność ceny – dodał zadowolony z siebie.

Elity też kupują

Kolekcja Balmain do regularnej sprzedaży weszła co prawda 5 listopada, ale już dzień wcześniej na warszawskim Służewcu można było przedpremierowo kupić ubrania ekskluzywnej marki. Na imprezę przybyły wyłącznie zaproszone osoby. W sieci pojawiło się też nagranie, które śmiało może konkurować z kultową już „Chytrą Babą z Radomia”.

Niecodzienne zachowanie miłośniczek (i miłośników) marki Balmain podsumowała w dosadnych słowach Karolina Korwin Piotrowska. – Dno, syf i wodorosty – napisała dziennikarka.

Nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć wszystkim szęśliwcom, którym udało się kupić markowe ciuchy, dobrego noszenia! Oby żadnej dziury nie było :)

Radio ZET/SK

Więcej: