Beata Szydło nie miała pieniędzy na tacę. Z opresji wyratowała ją nowojorska konsul

Polska premier udała się USA, gdzie m.in. wraz z Polonią wzięła udział we Mszy Świętej. Niestety Beata Szydło nie wzięła ze sobą portfela, w związku z czym nie mogła złożyć ofiary na tacę. Z opresji wyratowała ją Urszula Gacek, nowojorska konsul.

Do tej dosyć niezręcznej sytuacji doszło podczas wizyty szefowej polskiego rządu w Doylestown. Na filmie widzimy, jak wierni wyciągają portfele na widok zbliżającej się tacy.

Beata Szydło siedziała na brzegu ławki, zapatrzona w ołtarz. Tą medytację przerwała nowojorska konsul, która dyskretnie podała premier zwinięty banknot.

Większość internautów nie zauważyła nic niestosownego w zachowaniu przedstawicielki PiS. W końcu każdemu wiernemu może przydarzyć się taka sytuacja.

Wizyta premier za oceanem nie podoba się wszystkim naszym rodakom. Wiele osób uważa, że ta wycieczka to zbędny koszt, bowiem w kalendarzu Szydło nie znalazły się spotkania z przedstawicielami administracji amerykańskiej. Jak przyznał w rozmowie z Radiem ZET profesor Roman Kuźniar „to wycieczka na koszt polskiego podatnika. Nikt się z nią nie spotka. To porażka.”

Podczas krótkiej wizyty w USA Beata Szydło odwiedziła Ground Zero, złożyła kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym m.in. polskie ofiary zamachów na World Trade Center i wzięła udział w podpisaniu paryskiego porozumienia klimatycznego.

Radio ZET/SJ

Więcej: