Bitwa o wodę mineralną podczas maratonu w Londynie

Podczas maratonu  w Londynie rozegrały się dantejskie sceny. Na trasie biegu ustawiono zgrzewki wody mineralnej dla uczestników biegu. Gdy tylko maratończycy przebiegli pierwszy odcinek wyścigu, tłum ludzi rzucił się na wodę.

Świadkowie zdarzenia opowiadali, że „spragnieni” wody nie odczekali nawet kilku minut, aż przebiegną maratończycy. Cała akcja musiała być dokładnie przemyślana wcześniej, bowiem niektóre osoby miały przy sobie wózki i torby, do których ładowaly butelki.

Na filmie, który szturmem podbija sieć, widzimy naprawdę niemałe zamieszanie.

Nie trzeba było czekać na ostre reakcje internautów. Większość komentujących uważa, że bohaterowie nagrania to złodzieje, którzy bezwstydnie szarpali się o produkty przeznaczone dla sportowców, a nie gapiów.

Polak chytrusek

Oczywiście polskim użytkownikom bitwa o wodę Londynu przypomina kultowy już film „Chytra baba z Radomia”.

Jak widać, w naszym kraju słowo „darmowe” także działa na niektórych jak wabik. Walka o napoje w Radomiu to niejedyne tego typu zjawisko, które obiło się głośnym echem w portalach społecznościowych.

Wystarczy choćby wspomnieć szarpaninę o foldery promocyjne, które rozdawano podczas oficjalnego otwarcia wyremontowanego mola w Kołobrzegu czy bitwę o darmowe choinki w Lublinie.

W sieci powstał nawet apokaliptyczny trailer „Wariat Janek. Na drodze do Lidla”, który zapowiada coroczną przedświąteczną walkę o przecenione towary. W rolach głównych wystąpili Janusz RewińskiCezary Pazura.

Sam autor produkcji podkreśla, że jest to kolejna część serii zainspirowana jednym z najbardziej widowiskowych filmów na świecie. Oczywiście chodzi o nagranie z 2014 roku, które przedstawia heroiczną walkę klientów o karpia w Lidlu.

Uważacie, że mieszkańcy Londynu przekroczyli pewną granicę?

Radio ZET/SJ

Więcej: