Celine Dion zadedykowała utwór zmarłemu mężowi. Wzruszający występ

– Rene, na zawsze będziesz w moim sercu – w ten sposób Celine Dion zadedykowała swój wielki przebój „My Heart Will Go On" zmarłemu na początku roku mężowi, Renemu Angelilowi.

W czwartek 4 sierpnia Dion była jedną z gwiazd koncertu „Greatest Hits" w stacji telewizyjnej ABC. Zaśpiewała podczas niego swój wielki przebój „My Heart Will Go On".
– „My Heart Will Go On" jest ważną piosenką w moim życiu od prawie dwóch dekad. To dla mnie zaszczyt, że mogę ją zaśpiewać dla was i dla miłości mojego życia. Rene, na zawsze będziesz w moim sercu – zapowiedziała utwór wokalistka, która nie kryła łez.

Rene Angelil miał 73 lata. Ukochany mąż Celine Dion w styczniu tego roku przegrał walkę z rakiem gardła.  Angelil, również Kanadyjczyk, zakochał się w głosie Celine, gdy ta miała zaledwie 12 lat. Przez wiele lat kierował jej karierą sceniczną i wprowadził ją na światowe estrady.
W 1994 roku Rene poślubił Dion w bazylice Notre Dame w Montrealu. Ślub miał bardzo uroczystą i pełną przepychu oprawę. Angelil miał z Dion troje synów: 14-letniego obecnie Rene-Charlesa oraz bliźniaki Nelsona i Eddy'ego.
Radio ZET/SI