„Nie chcę, żeby zwierzęta umierały". Mały chłopiec chce zadbać o planetę [WIDEO]

Szkoła jest po to, by uczyć. Mały Henry podczas swoich pierwszych dni w tej instytucji dowiedział się, że człowiek niszczy środowisko. Na tę wiadomość zareagował bardzo emocjonalnie. 

Mama odebrała zapłakanego chłopca ze szkoły. W samochodzie ze łzami w oczach opowiadał jej, czego dowiedział się na zajęciach. 

"

Ludzie wyrzucają śmieci na ziemię, ścinają drzewa, zamieniają lasy w różne budynki i drogi. Powinni pomyśleć nad tym, co robią naszej planecie i zwierzętom. Oni są bardzo źli. Jak dorosnę, chciałbym walczyć z nimi wszystkimi. Nie chcę, żeby zwierzęta umierały. Chciałbym być już dorosły - mówił przez szloch mały Henry. "

Jednak największym płaczem wybuchł, kiedy pomyślał o młodych zwierzętach

Empatyczne dzieci

Podobną empatią charakteryzuje się chłopiec, który postanowił nie jeść mięsa. Malec zadawał bardzo szczegółowe pytania, na które mama musiała odpowiedzieć bardzo szczerze.

- Ta ośmiornica nie jest prawdziwa, tak? – pyta dość niepewnie chłopiec. W tym momencie kobieta tłumaczy synowi, że na jego talerzu znajdują się wyłącznie jej nogi. Wtedy zaczęła się kolejna – tym razem trudniejsza i bardziej dociekliwa – seria pytań. 

Film w sieci zdobywa ogromną popularność. 

A czy dla Was los planety jest tak samo ważny, jak dla tych chłopców?

Radio ZET/MB

Więcej: