Dziwny stwór na australijskiej plaży. Najnowszy ewolucyjnie gatunek? [ZDJĘCIE]

Na południu Australii morze wyrzuciło na brzeg dziwne zwierzę. Naukowcy przebadali ciało morskiego ssaka. Odkryli coś, czego nigdy by się nie spodziewali. 

Ciało należało do samicy gatunku dziobowala skośnopyskiego. Jest to bardzo słabo poznany waleń. Tym bardziej dla naukowców jest to bardzo cenne znalezisko. 

Naukowcy z South Australian Museum podczas badań zauważyli dwa dziwne zęby. Swoje odkrycie skonsultowali z badaczami z całego świata. Zagadka dziwnego uzębienia nie została rozwiązania. Wiadomo jednak, że nie są one deformacją, ale prędzej zmianą ewolucyjną

Ciało walenia jest dla naukowców bardzo ważne. Dzięki niemu mogą z bliska przyjrzeć się tym najrzadziej widywanym ssakom morskim. Taka wiedza może pomóc wdrożyć odpowiednie środki ochrony tych zwierząt. 

Dziwne stwory wyrzucone przez morze

Nie pierwszy raz na brzegu morza leżało dziwne stworzenie. Podobnego odkrycia dokonał na plaży australijski rybak Robert Tyndall. Zdjęcie bardzo szybko zaczęło wzbudzać zainteresowanie użytkowników sieci. Większość internautów podejrzewało, że mógł być to bardzo sprytny fotomontaż. Inni sądzili, że dziwne stworzenie mogło być prehistorycznym potworem morskim, który żyje w głębinach oceanów. Ale naukowcy wiedzą, czym jest to zwierzę.

Duże poruszenie spowodował również dziwny kształt zaobserwowany w Tamizie w Londynie. Brytyjczycy od razu zaczęli podejrzewać, że w rzece pojawił się legendarny potwór z Loch Ness. Monstrum, według legendy, widywane było w jeziorze Loch Ness w Szkocji. Te dwa miejsca dzieli odległość około 700 kilometrów. Czy możliwe jest, żeby przepłynął taką odległość?

Radio ZET/MB

Więcej: