Adele zaprosiła polskich nastolatków na scenę. „Spełniły się nasze marzenia” [WIDEO]

Grupa 18-letnich fanów Adele z Polski wybrała się 8 maja na koncert wokalistki do Berlina. Nie spodziewali się, że spełni się tam ich największe marzenie. 

Dla nich obecność na koncercie i posłuchanie gwiazdy na żywo to już było ogromne przeżycie. Trafiły im się bardzo dobre miejsca, tuż przy scenie. Wokalistkę mieli na wyciągnięcie ręki. Nie wiedzieli jeszcze, że tego dnia uda się im stanąć na scenie wraz z Adele.

A wszystko dlatego, że jedno z nich obchodziło tego dna swoje 18. urodziny. Zrobili transparent z prześcieradła, na którym napisali „On our 18th birthday all we ask is a hug with someone like you” (Na nasze 18-ste urodziny wszystko, o co prosimy, to przytulić taką osobę, jak ty). Wokalistka, gdy tylko zauważyła napis, bez wahania zaprosiła nastolatków na scenę. 

Spełniło się marzenie fanów

RadioZET.pl skontaktowało się z uczestnikami koncertu. Podzielili się z nami swoimi przeżyciami. 

"

Non stop słucham tej wokalistki. Wybraliśmy się z przyjaciółmi do Berlina. Usiedliśmy bardzo blisko sceny. Już wtedy byliśmy bardzo przejęci. Akurat tego dnia moja przyjaciółka miała urodziny. Z tej okazji, kilka dni wcześniej postanowiliśmy zrobić transparent. Wpletliśmy na nim dwa tytuły piosenek" „Someone like You” i „All i ask”. Niestety nie wpuścili nas z nim na arenę. Poszliśmy na parking za stadionem i się nim owinąłem. Jakoś nam udało się wejść na płytę - powiedział Radek Ciesielski, 18-latek, który miał okazję stać na scenie razem z wielką wokalistką.

"

Do końca mieli nadzieję, że wokalistka zwróci na nich uwagę. Od zawsze marzyli o tym, żeby uściskać dłoń swojej idolki. 

"

Wierzyliśmy w to, że uda nam się wejść na scenę. Po czterech piosenkach postanowiliśmy, że podniesiemy transparent i zaczniemy krzyczeć. Addele od razu spojrzała na niego. Powiedziała, że koniecznie musi sobie zrobić z nami zdjęcie. Po kilku piosenkach zaprosiła nas na scenę. Myśleliśmy, że zrobi sobie z nami zdjęcie przy barierkach, ale okazało się inaczej - opowiadał z przejęciem Radek Ciesielski.  "

"

Na scenę zabraliśmy aparat, telefony, bukiet, list i transparent. Na początku każdy z nas się przedstawił, potem zrobiliśmy sobie zdjęcie Polaroidem. Daliśmy jej fotografię na pamiątkę. Był też taki moment, w którym Radek zapytał, czy może mikrofon. Przejął inicjatywę i poprosił wszystkich o wstanie. Powiedział do wszystkich, że to jest odpowiedni moment, żeby zaśpiewać dla Adele „Happy Birtyhday”. Swoje urodziny gwiazda obchodziła kilka dni wcześniej. Radek przekazał mi mikrofon i nie wierzyłam, że to się dzieje, że trzyma w ręku JEJ mikrofon. Wzięłam go i zrobiłam wszystko, żeby nie fałszować. Zaczęłam śpiewać, zaraz za mną przyjaciele, a potem włączyła się cała publiczność. Była wzruszona. Publiczność biła brawa. Zrobiliśmy sobie zdjęcia telefonami, żeby mieć pamiątkę dla siebie. Adele nam podziękowała - opowiadała o dniu swoich 18-tych urodzin Olga Kopeć. "

Otrzymaliśmy również od Radka Ciesielskiego zdjęcia i film z tego pamiętnego koncertu. 

Interakcje z fanami

Adele znana jest z tego, że zaprasza na scenę swoich fanów. Podczas jednego z koncertów gwiazdy swoje pięć minut miało dwóch muzyków, którzy w marcu 2016 roku opublikowali cover piosenki Adele. Artystka była tak zachwycona tym wykonaniem, że postanowiła dać im szansę zaśpiewać na żywo przed ogromną publicznością

Natomiast podczas występu Brytyjka zaprosiła na scenę jedną z fanek. Kobiety ucięły sobie krótką pogawędkę o miłości. Okazało się, że fanka niedawno zeszła się z byłym chłopakiem. A podczas przerwy w koncercie oświadczyła się mu. Neil odpowiedział dziewczynie „może za jakiś czas”. Wtedy do akcji wkroczyła artystka, która razem z widownią wymusiła na mężczyźnie oświadczyny.

Radio ZET/MB

Więcej: