Florence and the Machine zagrali prywatny koncert dla chorej dziewczynki

Wokalistka i gitarzysta z zespołu Florence and the Machine wystąpili dla 15-letniej Karinyi Chen, która przebywa w hospicjum w Austin w Stanach Zjednoczonych. 

Dziewczyna walczy z bardzo rzadką odmianą nowotworu - przyzwojakiem. Karinya miała nawet bilety na koncert, ale nie mogła pójść, bo nie pozwoliło jej na to zdrowie.

"

- Staraliśmy się zrobić wszystko, żeby mogła pójść na ten koncert. Razem z naszą decyzją, pękło nasze serce. Dzięki wysiłkom pracowników hospicjum w Austin, nawiązaliśmy kontakt z Florence. Nikt nie mógł uwierzyć, że pojawi się tak szybko - powiedziała jedna z pielęgniarek opiekujących się chorą nastolatką. "

Wokalistka Florence Welch oraz gitarzysta Rob Ackroyd zebrali się w ostatniej chwili. Zorganizowali chorej nastolatce 45-minutowy prywatny występ. Młoda pacjentka była zachwycona pokazem, śpiewała razem z wokalistką. Wokół łóżka zebrała się grupa fanów. 

"

- Florence and the Machine to nie tylko niesamowici artyści, ale także wspaniali ludzie! Sprawili, że moja córka jest szczęśliwa - powiedziała matka 15-latki.

"

Wszyscy byli wzruszeni niezwykłym gestem zespołu. 

Film w zaledwie cztery dni został wyświetlony ponad 600 tys. razy. 

Wyjątkowe dedykacje

Podobna historia z nowotworem w roli głównej bardzo poruszyła Amerykanów. Adriana Lopez dowiedziała się ostatnio, że ma raka piersi. Grupa uczniów ze szkoły na Staten Island (USA) postanowiła pokazać, jak bardzo wspiera jej walkę z chorobą. Szkolny chór zaśpiewał specjalnie dla niej piosenkę Martiny BcBride "I'm Gonna Love You Through It". Kawałek został napisany właśnie z myślą o osobach, które zmagają się z chorobą nowotworową.

Radio ZET/MB

Więcej: