Najbardziej brutalne morderstwa z „Gry o tron"

Gdy umiera jeden z bohaterów „Gry o tron”, widzowie zawsze mogą liczyć na bardzo krwawe widowisko. Miłośnicy serialu fantasy, który emitowany jest przez stację HBO od 2011 roku, zdążyli nauczyć się już na błędach, że lepiej nawet nie próbować identyfikować się z bohaterami, bo ci w każdej chwili mogą skończyć ze sztyletem wbitym w szyję. Albo jeszcze gorzej...

Ile było ofiar w „Grze o tron”? Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale, ale według niektórych obliczeń licznik może dojść niedługo do 10 tysięcy. Pewne jest tylko jedno – listę śmierci otwiera Eddard „Ned” Stark, pan Winterfell.

Kto będzie ostatnim zamordowanym? Tego dowiemy się dopiero w siódmym lub ósmym sezonie (twórcy serialu nie zdecydowali się jeszcze, kiedy dokładnie go skończą). Najwięksi fani zdecydowali się nawet zmontować filmik ze zgonami bohaterów serialu HBO.

Miłośnicy krwawego serialu uwielbiają bawić się w obliczenia. Według ich szacunków na 10 zabitych mężczyzn przypada jedna zamordowana kobieta. O krok dalej poszli studenci z Uniwersytetu Technicznego w Monachium, którzy opracowali specjalny algorytm typujący następną ofiarę serialu. Algorytm bezbłędnie wykazał największych poległych szóstego sezonu: Ramsay Bolton (zginął w ostatnim odcinku 6. edycji serialu – zjadły go własne psy) oraz Hodor (ginie rozszarpany przez białych wędrowców). To właśnie śmierć Ramsaya – uważanego za jedną z najbardziej brutalnych postaci serialu – widzowie oceniają na forach za najbardziej krwawą.

Radio ZET/SI

Więcej: