Ile seksu rzeczywiście uprawiają olimpijczycy? Będziesz zaskoczony!

Olimpiada w Rio trwa w najlepsze. Tysiące sportowców o ciałach bez skazy, niczym greccy bogowie i boginie, zjechało do wioski olimpijskiej, by walczyć o medale i bić rekordy. Okazuje się, że nie chodzi tylko o rekordy w dyscyplinach sportowych.

Jeszcze w maju MKOL ogłosił, że zamierza rozdać olimpijczykom rekordową liczbę prezerwatyw – aż 450 tysięcy sztuk. Do tego 175 tysięcy saszetek lubrykantu. To ogromny wzrost w odniesieniu do poprzednich lat. Dla porównania w Sydney kondomów zabrakło. Zamówiono ich 70 tysięcy z 20-tysięcznym zapasem. Niestety, już na półmetku olimpiady rezerwa musiała zostać uruchomiona. Tym razem więc organizatorzy nie chcieli popełnić takiego błędu i zamówili rekordową liczbę prezerwatyw – aż 42 na jednego olimpijczyka. To aż trzy razy więcej, niż na igrzyskach w Londynie.

Od kiedy badania naukowe pokazały, że seks wcale nie pogarsza wyników sportowych, sportowcy nie muszą się oszczędzać i nawet w tej „dyscyplinie” osiągają coraz więcej. Na igrzyskach dodatkowo sprzyja temu egzotyka miejsca, testosteron i wysokokaloryczna dieta. Naukowcy dowiedli ponadto, że ludzie, którzy regularnie ćwiczą, odczuwają większą przyjemność z seksu. Stała aktywność poprawia krążenie krwi i stymuluje układ współczulny organizmu. Wszystko to sprawia, że Rio można określić mianem prawdziwej stolicy seksu - tak wydaje się na pierwszy rzut oka. Czy jednak rzeczywiście sportowcy w szczytowej formie są aż tak pobudzeni seksualnie? Czy można tłumaczyć tym zapotrzebowanie na 42 prezerwatywy?

I tak, i nie. Okazuje się, że nie ma badań, które bezpośrednio wiążą ze sobą wysoki poziom aktywności sportowej z popędem seksualnym. Przeciwnie, jak twierdzi lekarz medycyny sportowej z londyńskiego Queen Mary University, Nicola Maffulli, aktywność sportowa prowadzi wręcz do spadku testosteronu, co ma wpływ na obniżenie libido. Zatem można powiedzieć, że choć sport sam w sobie poprawia kondycję seksualną i doznania płynące z seksu, to jednak zbyt duży wysiłek sprawia, że sportowcom po prostu igraszek się... odechciewa. Jednak psychologiczne efekty uprawiania seksu są pozytywne, więc na pewno zawodnicy nie powinni go unikać. Kluczowe dla sportowca jest po prostu utrzymywanie optymalnej liczby kontaktów seksualnych.

Mimo wszystko, możemy być jednak pewni, że niebawem pojawią się pierwsze doniesienia o tym, którzy sportowcy pobili rekord i najszybciej wykorzystali swój zapas kondomów. Choć szczegółów nie dowiemy się na pewno...

Więcej: