Justin Bieber przerwał koncert, bo słuchacze nie chcieli być cicho

Piosenkarz Justin Bieber zszedł ze sceny w czasie koncertu w Manchesterze. Jak podaje BBC, muzyk wściekł się, bo fani nie chcieli być cicho w przerwach między piosenkami.

– Chcę coś powiedzieć, a wy krzyczycie. Te wrzaski w przerwach muszą się skończyć – powiedział do publiczności. Gdy jednak zebrani przed sceną fani nie przestali krzyczeć, Bieber po prostu rzucił mikrofon i zszedł ze sceny.

Po pewnym czasie wrócił, ale fani raczej nie byli zachwyceni jego zachowaniem. – Nie będę więcej mówił. Po prostu będziemy grać muzykę. Po prostu Manchester nie jest w stanie sobie z tym poradzić, więc będziemy tylko grać – powiedział do zebranych.

Radio ZET/BBC/MW

Więcej: