Za to zdjęcie Justinowi Timberlake'owi grozi więzienie

Angażowanie się w sprawy polityczne nie zawsze opłaca. Na własnej skórze przekonał się o tym Justin Timberlake. Za zdjęcie, które wrzucił do sieci, mógł słono zapłacić.

Idol nastolatek wrzucił do internetu zdjęcie z lokalu wyborczego. Niedługo później musiał jednak je usunąć. Dlaczego? Choć pobudki były dobre – piosenkarz chciał namówić swoich fanów do głosowania, okazuje się, że w stanie Tennessee obowiązuje zakaz robienia zdjęć i filmów w lokalach wyborczych.

Justin nie miał o tym najmniejszego pojęcia. Na szczęście któryś z fanów poinformował go o tym i piosenkarz usunął niefortunne zdjęcie ze swojego profilu społecznościowego. Oczywiście – fotografia szybko rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych, czego wokalista nie mógł już zatrzymać. No cóż wiadomo, internet nie zapomina.

Justinowi Timbarleke'owi za ten występek grozi 30 dni więzienia lub grzywna 50 dolarów. Miejmy nadzieję jednak, że sprawa rozejdzie się po kościach.

Radio ZET/SI