Kanye West trafił do szpitala

Kanye West – jeden z najpopularniejszych raperów całego świata – trafił  do szpitala z powodu „wyczerpania". Magazyn „People" podał, że mąż Kim Kardashian cierpi na „zaburzenia snu". W związku z tym zostało odwołanych 21 zaplanowanych występów muzyka. 

Ostatnie miesiące nie były łatwe dla rapera. W październiku jego żona Kim Kardashian została napadnięta i okradziona w Paryżu przez nieznanych sprawców. Potem Kanye został wygwizdany podczas koncertu, gdy zdradził, że w wyborach prezydenckich będzie popierał Donalda Trumpa. To było dla niego trudniejsze, niż można przypuszczać, dlatego że Kanye jest mocno zaangażowany w politykę i jakiś czas temu zapowiedział, że w 2020 roku sam będzie kandydował w wyborach prezydenckich.

Stacja NBC News podała, że West przebywa w jednym ze szpitali w Los Angeles. Teraz wiadomo, że jest na obserwacji psychiatrycznej. O jego obecności tam poinformowała amerykańskie media policja. Magazyn People podał natomaist, że raper jest „wyczerpany". Wiadomo także, że Kanye od dawna cierpi na zaburzenia snu.

Jak podaje TMZ, policjanci, którzy przybyli po Westa po otrzymaniu anonimowego telefonu o zdrowiu rapera, podjęli decyzję o przykuciu rapera kajdankami do noszy. W Stanach Zjednoczonych to standardowa procedura w tego typu sytuacjach. Wcześniej lekarze nie znaleźli rapera, gdyż ten przebywał w domu swojego trenera personalnego, dlatego też konieczna była interwencja policji.

Radio ZET/SI