Kupiła worek ziemniaków. W środku był granat

Pewna kobieta z Francji jak niemal codziennie kupiła ziemniaki na obiad. Nie podejrzewała, że to, co przyniosła do swojej kuchni z supermarketu, wprawi ją i internautów z całego świata w osłupienie.

Kobieta wyjęła dziwnie ciężki przedmiot z worka ziemniaków. Ważył tak dużo, więc pani domu doszła do wniosku, że do jej paczki ziemniaków przez przypadek trafił zwykły kamień. Zostawiła go pod zlewem i pewnie leżałby tam jeszcze jakiś czas, gdyby z pracy nie wrócił mąż Francuzki.

Żona pokazała mu swoje dziwne znalezisko. Dla pewności opłukali je z resztek ziemi. Wówczas okazało się, że w ich kuchni znajduje się granat pochodzący jeszcze z 1917 roku – informuje ledauphine.com.

Przerażeni małżonkowie ostrożnie wynieśli niewypał do ogrodu i zadzwonili po policję. Na miejscu niemal natychmiast zjawili się saperzy, którzy zabezpieczyli niepożądany ładunek.

Jak dowiedziała się policja, kartofle pochodziły z uprawy w regionie Pas de Calais, w północnej Francji. Podczas pierwszej wojny światowej toczyło się tam dużo bitew. Nikt nie spodziewał się jednak, że granat przypominający ziemniak trafi kiedyś niemal na stół. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Radio ZET/SI