Ogromna kometa postraszy nas w Halloween. Naukowcy: Jest nieobliczalna

Amerykańska Agencja Kosmiczna ostrzega, że 31 października naszą planetę „o włos” minie asteroida o średnicy szacowanej na 280-640 metrów. Naukowcy zapewniają jednak, że końca świata nie będzie.

499 tysięcy kilometrów to według przedstawicieli NASA przysłowiowy „włos”, o który minie nas ogromna kometa. Asteroida 2015 TB 145 została wykryta prawie dwa tygodnie temu i przeleci obok Ziemi z prędkością ponad 125 tys. km/h.

Naukowcy zauważyli kometę stosunkowo późno, ale niemal natychmiast określili ją jako „potencjalnie niebezpieczną”. – Asteroida jest niezwykle ekscentryczna (znacznie odbiega od okręgu). Dlatego tak późno ją wykryliśmy – wyjaśniają przedstawiciele agencji, których cytuje portal „TIME”.

Ze względu na późne wykrycie oraz na to, że jej orbita jest do końca nieobliczalna, specjaliści nie są pewni, z której strony Ziemi przeleci asteroida. Są natomiast przekonani, że nie uderzy w naszą planetę.

– Uznaliśmy ją za niebezpieczną, ponieważ kometa będzie znajdowała się w odległości mniejszej niż 7,4 mln km od Ziemi. Wszystkie obiekty kosmiczne, które przekroczą tą granicą są tak traktowane – wyjaśniają naukowcy z NASA.

Co by się stało, gdyby jednak kometa uderzyła w Ziemię? – Asteroida 2015 TB 145 z pewnością ma ogromny potencjał, aby całkowicie zniszczyć naszą planetę. Chcemy jednak podkreślić, że nie będzie końca świata i wszyscy mogą spać spokojnie – uspokajają specjaliści.

Koniec świata miał być we wrześniu

Kilka tygodni temu brytyjski naukowiec Robert Walsh przepowiedział, że pomiędzy 22 a 28 września w Ziemię uderzy ogromna asteroida. Mężczyzna przestrzegał jednocześnie przed naukowcami z NASA, którzy – jego zdaniem – specjalnie ukrywają ten fakt przed opinią publiczną.

Internet rozgrzał się do czerwoności, a internauci wysnuwali własne teorie spiskowe. Sprawa zrobiła się na tyle głośna, że głos postanowili zabrać przedstawiciele Agencji.

– Nie mamy żadnych dowodów na to, że do naszej planety zbliża się jakikolwiek obiekt. Tak naprawdę w ciągu najbliższego stulecia w Ziemię nie uderzy ani meteoryt, ani inna kosmiczna skała – mówił wówczas Paul Chodaz z NASA.

Na szczęście teoria Roberta Walsha okazała się nieprawdziwa, a my, 31 października, będziemy mogli oglądać  asteroidę 2015 TB 145 jedynie przez teleskop.

Radio ZET/TIME/SK

Więcej: