Latające miasto nad Chinami? Nad powierzchnią wody pojawiły się wieżowce [WIDEO]

W drugiej połowie marca w mieście Dalian w prowincji Liaoning w Chinach można było zaobserwować dziwne zjawisko. Ponad chmury wystawały wieżowce.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że budynki znajdowały się w miejscu, w którym chwilę wcześniej ich nie było. Pojawiły się nie nad lądem, a nad morzem

Skąd nad wodą wzięło się "latające miasto"? 

Część internautów, do których zaliczają się wielbiciele historii paranormalnych, uważa, że jest to portal do innego wszechświata i próbują skontaktować się z nami istoty pozaziemskie

Jednak najbardziej prawdopodobną wersją jest to, że "latające miasto" jest mirażem, czyli inaczej fatamorganą. Najwięcej doniesień o fatamorganach-"latających miastach" płynie właśnie z Chin. W październiku podobne zjawisko pojawiło się w Jiangxi i Foshan

Podobne miraże obserwuje się zazwyczaj wieczorami. Wtedy światło słoneczne rozprasza się pod różnymi kątami. W miastach spowitych mgłami i bardzo zanieczyszczonych promienie słońca rozpraszają się zupełnie inaczej i powstają fatamorgany. 

A dlaczego najwięcej doniesień o pływających miastach płynie z Chin? Odpowiedź jest prosta. Chiny znajdują się w czołówce państw, w których powietrze jest najgorszej jakości. 

Natura często płata figle naszym oczom. Przykładem była chmura, która pojawiła się nad Kapsztadem. Obserwatorzy na początku sądzili, że to UFO. Jak się potem okazało, na niebie pojawiła się chmura soczewkowata. Ten gatunek obłoku mógł zapoczątkować wyobrażenie kształtu statku kosmicznego istot pozaziemskich. 

Radio ZET/MB

Więcej: