Lawina zeszła z Kościelca. Zobacz niezwykły film [WIDEO]

16 kwietnia w Tatrach ze wschodniej ściany Kościelca zeszła lawina. Moment ten nagrał turysta, który akurat znajdował się w pobliżu. 

Lawinisko zbudowane ze skał i śniegu usypało się pod wschodnim stokiem Kościelca. 

„Ponad naszymi głowami rozległ się przerażający dźwięk, którego nie jestem w stanie nawet nazwać. Podniosłem głowę i zobaczyłem, jak 60 metrów powyżej nas kawał skały wielkości domku letniskowego rozpada się w kawałki, które zaczynają pędzić w naszą stronę. Towarzysze słusznie rozpierzchli się w stronę północnej grani, podczas gdy ja stanąłem jak obezwładnione strachem cielę i oglądałem dalszą cześć widowiska. Granitowe golemy wielkości pralki automatycznej, sunąc prosto w kierunku karbu, runęły z impetem w skałę 40 metrów przede mną. Ich resztka stoczyła się w stronę Zielonego Stawu, przecinając drogę wiodącą na Zadni Kościelec. Oczywiście wszystkie intencje zdobycia szczytu runęły wraz z fragmentami Kościelca, a my rozpoczęliśmy błyskawiczne opuszczenie niestabilnego terenu” - napisał bloger Wojownicy Kościelca, który był w okolicy 16 kwietnia. 

O schodzącej lawinie ratowników poinformowali turyści. Ratownicy ruszyli śmigłowcem w miejsce zejścia zwałów śniegu. 20 ratowników szukało osób, które mogły ucierpieć podczas zejścia lawiny

W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego (stan na 19 kwietnia). Oznacza to, że istnieje wysokie ryzyko zejścia lawiny. Drugi stopień oznacza, że „pokrywa śnieżna jest umiarkowanie związana na niektórych stromych stokach, na ogół jednak jest związana dobrze. Wyzwolenie lawiny jest możliwe zwłaszcza przy dużym obciążeniu dodatkowym, przede wszystkim na stromych stokach. Nie należy spodziewać się samorzutnego schodzenia dużych lawin" - można przeczytać na stronie TOPRu

Piękno polskich gór

W listopadzie 2015 została uruchomiona aplikacja „Pomoc w górach", która daje możliwość szybkiego wezwania ratowników. Jest bardzo prosta w użyciu. Po naciśnięciu przycisku SOS, nasz smartfon wyśle ratownikom SMS z naszym położeniem z dokładnością do kilku metrów. Informacja o wezwaniu pomocy, pozycją poszkodowanego, jego nazwiskiem oraz numerem telefonu od razu wyświetli się na ekranie monitora w centrali Grupy Beskidzkiej GOPR, dzięki czemu ratownicy będą mogli natychmiast podjąć akcję.

Widoki są w stanie zrekompensować każde ryzyko. Ratownicy górscy nagrali ponad 3-minutowy film z pokładu śmigłowca „Sokół”. Na zapierającym dech w piersiach filmie, możemy zobaczyć ośnieżone szczyty górskie, ale także ogrom pasm, które rozpościerają się w kadrze. Choćby dla takich widoków warto wybrać się w polskie góry

Radio ZET/MB

Więcej: