Nie radzisz sobie z traumą po utracie dziecka? Do sprzedaży trafił lek duchowy

– Dziecko można stracić naturalnie albo w wyniku aborcji. W każdym przypadku to trauma dla obojga rodziców. Zwłaszcza kobiety potrzebują wsparcia i pocieszenia. Stąd pomysł stworzenia leku, a raczej duchowej terapii, który pomoże im poradzić sobie z tym dramatem – mówi w Rozmowie z Radiem ZET ks. Andrzej Muszala, pomysłodawca leku antydepresyjnego po utracie dziecka.

Consolatyna – bo o tym leku mówimy – nie ma nic wspólnego z farmakologią. To narzędzie jest podporą, narzędziem, które podobnie jak lekarstwo, możemy schować w dłoń i sięgnąć po nie zawsze, gdy poczujemy taką potrzebę.

Ta potrzeba ma charakter duchowy. W rozmowie z Radiem ZET ks. Andrzej Muszala wyjaśnił na czym polega działanie Consolatyny. Okazuje się, że lek dedykowany jest obojgu rodzicom.

Jego główną częścią składowa jest modlitewnik na przypadek utraty dziecka przed narodzeniem.  

Zawiera on teksty modlitw matki oraz ojca zmarłego dziecka w dwóch wersjach. Wersja pierwsza dotyczy poronienia naturalnego, wersja druga – aborcji. W tym drugim przypadku lek ma służyć jako pomoc dla kobiet przeżywających „syndrom poaborcyjny”, przejawiający się głębokim poczuciem winy i niemożnością wybaczenia sobie popełnionego czynu.

"

Modlitewnik zawiera także teksty Pisma świętego, dobrane pod kątem prokreacji oraz pocieszenia rodziców po stracie dziecka przed narodzeniem. Ostatnie strony poświęcone są omówieniu prawnych kwestii związanych z pogrzebem dziecka nienarodzonego oraz podają adresy internetowe grup wsparcia po utracie dziecka – dowiadujemy się od ks. Andrzeja. "

Do zestawu dołączona jest także ikona Matki Bożej Bożej autorstwa ikonopisarki z Krakowa Pauliny Krajewskiej. Widzimy na niej Marię - samą, bez dzieciątka. To puste miejsce symbolizuje kobiety, które, tak jak matka Jezusa utraciła syna pod krzyżem, również przeżyły śmierć dziecka.

Zapytaliśmy księdza również o to, skąd wziął się pomysł stworzenia tego unikatowego lekarstwa. Okazało się, że inspiracją były rozmowy z małżonkami załamanymi utratą dziecka oraz z kapłanami, którzy poszukiwali takiej pomocy w spotkaniach z kobietami przeżywającymi prawdziwą traumę po poronieniu.

"

Mamy w Krakowie Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Przyjeżdżają tu ludzie z całej Polski, z dramatami życiowymi, prosić o pojednanie z Bogiem. Nie ukrywajmy, ten temat jest nieraz w sumieniach ludzi, którzy stracili dziecko. Szukają pociechy i sposobu wyjścia. Jeden kapłan zapytał mnie, czy możemy dać im jakieś namacalne narzędzie, które da im wsparcie – odpowiada duchowny. "

Dodamy jeszcze, że nazwa leku wywodzi się z łacińskiego słowa „consolatio”, co znaczy „pocieszenie”.

"

Nazwę konsultowaliśmy z kobietami, które stosują lek. Im również zależało, aby nawiązywała do wsparcia i pocieszenia. Przecież Kościół ma być – jak mówi papież Franciszek – „szpitalem polowym”. Naszym zadaniem jest wspierać, leczyć, pomagać… - wyjaśnia duchowny. "

Z ulotki dołączonej do leku dowiadujemy się, że Consolatynę można stosować „codziennie, o dowolnej porze dnia i nocy". Jest wydawana bez recepty. Można ją kupić na stronie internetowej Wydawnictwa Św. Stanisława. Kosztuje 9,90 zł.

Duchowe metody na bezpłodność

Krakowscy kapłani pochylili się nad traumą rodziców, którzy stracili dziecko, a mniszki z Zakonu Kaznodziejskiego w Krakowie znalazły rozwiązanie dla par, które nie mogą zajść w ciążę.

"

„Jest to dar dla małżeństw, które pragną mieć dzieci, a napotykają różne trudności w realizacji swoich pragnień” (pisownia oryginalna) – czytamy w instrukcji używania paska św. Dominika, który zdaniem mniszek przyczynia się do skutecznego zapłodnienia. "

Na licznych forach internetowych kobiety opisują przypadki, w których szczęśliwie zachodziły w ciążę, właśnie za sprawą zbawiennej mocy paska św. Dominika.

Radio ZET/SJ

Więcej: