Grillowanie czas zacząć! Czy polskie kiełbasy są zdrowe? Sprawdziliśmy

Wraz z początkiem maja większość Polaków rozpocznie sezon na grillowanie. Postanowiliśmy wziąć pod lupę kilka kiełbas naszych rodzimych producentów. – Produkty tego typu kupowane w sklepach, zawierają całą mieszankę chemicznych dodatków, które powodują, że jako dietetyk odradzam ich spożywania – tłumaczy w rozmowie z Radiem ZET mgr Ula Somow.

 

Wprawdzie na grillu możemy przygotować warzywa, pieczarki, boczniaki i inne dania wegetariańskie, to jednak najczęściej sięgamy po kiełbasy.

Redakcja Radia ZET wybrała się do popularnej sieci supermarketów i przeanalizowała skład poszczególnych kiełbas, które możemy kupić za 9-15 zł.

Praktycznie na każdej etykiecie widnieją takie same składniki. Są to: mięso wieprzowe, woda, tłuszcz wieprzowy, skrobia ziemniaczana, sól spożywcza, sól morska, dekstroza, wzmacniacze smaku, E635, przeciwutleniacz, przyprawy, ekstrakty przypraw, aromat, regulatory kwasowości, octany sodu, E375, białko wieprzowe (hemoglobina), ekstrakt drożdżowy, suszony czosnek, hydrolizat białka słonecznik, ekstrakt goździkowy, lecytyna sojowa, substancja konserwująca: azotan sodu.

Dietetyk prawdę Ci powie…

Mięso kojarzy nam się ze źródłem białka, ale jak zauważa ekspert, przedstawione kiełbasy to główne źródło tłuszczu. Ula Somow - mgr dietetyki, specjalista ds. żywienia sportowców, dietetyk klubu siatkarskiego PGE Skra Bełchatów, propagatorka zdrowego żywienia wśród dzieci i społeczeństwa, współpracownik Fundacji Szkoła na Widelcu, dokładnie przeanalizowała skład kiełbas z popularnej sieciówki.

"

Te kiełbasy zawierają dwa razy więcej tłuszczu niż białka (12g vs. 24g). Pamiętajmy, że 1g białka to tylko 4 kcal, ale 1g tłuszczu to aż 9 kcal więc zestawienie kaloryczne jest jeszcze bardziej niekorzystne – tłumaczy dietetyk. "

Warto jednak zauważyć, że owe kiełbasy spełniają standardy unijne.

"

Substancje te umieszczone są na liście GRAS i uznane przez FDA oraz Komitet Ekspertów ds. Żywności (JECFA/WHO) jako bezpieczne i oficjalnie dodatki te są dopuszczone przez Unię Europejską do stosowania w żywności, aczkolwiek niektóre z nich są zakazane w wybranych krajach – dowiadujemy się od dietetyka. "

Ekspert zwraca jednak uwagę na potencjalne działanie uboczne i niepożądane reakcje organizmu na konkretne składniki wyrobów.

"

Wzmacniacze smaku i zapachu, takie jak glutaminian sodu, ale też rybonukleotydy disodowe, czy ekstrakt drożdżowy powodują uzależnienie od ich nienaturalnie intensywnego smaku! Trudno później będzie nam jeść coś bez nich! Dodatkowo w przypadku benzoesanów odnotowuje się dość długą listę niepożądanych reakcji organizmu, szczególnie przy dużych dawkach (a podczas grilla często spożywamy je nie tylko w kiełbasie) – mogą powodować tzw. reakcje pseudoalergiczne, czyli drapanie w gardle, astmę, pokrzywkę na skórze. "

Zajadanie się kiełbasą z grilla grozi nam np. nadpobudliwością, gwałtownym wahaniem nastroju, swędzeniem, wysypką i innymi zmianami skórnymi. Tego typu dodatki nie są też wskazane m.in. dla astmatyków oraz osób uczulonych na aspirynę.

Rakotwórczy efekt

W rozmowie z Radiem ZET dietetyk zwróciła także uwagę na ostrzeżenia wydane przez Światową Organizację Zdrowia.

"

W zeszłym roku WHO określiła czerwone mięso, szczególnie wysokoprzetworzone (takie, którego przydatność do spożycia została przedłużona przez wędzenie, przyprawianie, dodawanie soli lub konserwantów) za rakotwórcze. "

Niebezpieczne ostrzeżenia płyną także od Międzynarodowej Agencji Badań Raka.

"

Każde 50 g wędlin spożywane dziennie zwiększa ryzyko zachorowania na raka jelita grubego o 18 proc. Za rakotwórczy efekt wędlin odpowiadają nie tylko związki chemiczne dodawane jako konserwanty, lecz także te, które powstają z naturalnych składników w procesie przetwarzania (np. wędzenia, gotowania czy pieczenia). W Polsce na ten typ raka co roku zapada ok. 25 na 100 tys. osób. Gdybyśmy zaczęli jeść codziennie o 50 g więcej wędlin i mięsa, to - jak wynika z ostrzeżenia Agencji Badania Raka - zachorowalność wzrosłaby o 18 proc., czyli do 30 osób na 100 tys. – tłumaczy ekspert. "

Jak grillować, by nie zachorować?

Ta garść informacji od eksperta nie nastawia nas optymistycznie do grillowania. Nie znaczy to oczywiście, że powinniśmy całkowicie zrezygnować z majówkowych przyjemności. Warto wziąć sobie do serca kilka rad od dietetyka.

1. Jeśli już planujemy przyrządzać kiełbasę na grillu, najlepiej aby był to wyrób domowy z dodatkiem jedynie naturalnych przypraw, bez dodatku mieszanek chemicznych.

2. Pamiętajmy o używaniu jednorazowych tacek, pilnowaniu aby tłuszcz nie wytapiał się na ogień lub węgiel, a także nie grillujmy na nieoczyszczonych tackach (zawierających pozostałości już zgrillowanych produktów).

3. Wybierajmy też odpowiednią podpałkę – brykiety również często zawierają niekorzystne dla zdrowia substancje.

4. I koniecznie dodajmy warzywa w surowej postaci (np. surówkę lub pokrojone „sticksy” warzywne).

A jeśli nie jesteście miłośnikami grillowania, zawsze możecie spędzić majówkę aktywnie. Przygotowaliśmy dla Was zestawienie pięciu najdziwniejszych i najbardziej tajemniczych miejsc w Polsce. Podejrzewamy, że nawet nie wiedzieliście o ich istnieniu. Nudno i brzydko nie będzie – gwarantujemy.

Radio ZET/SJ

Więcej: