Noworodek umarł po 7 dniach. Rodzice uwiecznili ten tydzień na filmie

Trudno wyobrazić sobie, co czują rodzice, którzy stracili 7-dniowe dziecko. Nancy i Charlie przeżyli właśnie taką tragedię. Australijczycy uwiecznili na filmie ostatnie chwile spędzone z noworodkiem. Chwyta za serce…

„Brak słów” – tak rozpoczyna swoją filmową opowieść Charlie, ojciec dziecka, które urodziło się z niewydolnością wielu narządów. Tuż po porodzie lekarze poinformowali małżeństwo z Australii, że chłopcu zostało zaledwie kilka dni życia.

Młodzi rodzice postanowili „zatrzymać” jak najwięcej chwil spędzonych z synkiem. Spędzili z nim 7 dni, bo tylko tyle czasu żył noworodek. Charlie nakręcił wzruszające wideo, na którym Nancy, babcia i oczywiście on żegnają się z umierającym chłopcem.

Pamiątka zza światów

Odejście jednego z członków rodziny niesie ze sobą ogromny ból, również żal. Taką tragedię przeżyła 20-letnia Sierra Sharry, kiedy była w 8. miesiącu ciąży. 13 lipca 2014 roku, na skutek urazu głowy, w amerykańskiej Oklahomie zmarł jej partner, Lane Smith.

Mały Taos urodził się 2 tygodnie po nieszczęśliwym wypadku Smitha. Sharry wciąż jeszcze nie doszła do siebie i intensywnie myślała o swoim partnerze. Dojrzewało w niej również pewne marzenie - młoda matka chciała, by jej syn miał chociaż jedną cenną pamiątkę po ojcu. Pół roku później to marzenie pomogła jej zrealizować fotograf Kayli Henley

Artystka przerobiła zdjęcie i umieściła na nim lekko wyblakłą postać nieżyjącego ojca, którą wycięła z jednego ze starych zdjęć Lane'a Smitha. Wzruszająca fotografia zrobiła prawdziwą furorę w internecie i błyskawicznie obiegła media społecznościowe.

Pogrążoną w żałobie matkę pociesza duch dziecka?

Głośnym echem odbił się także w sieci film, na którym opłakującą zmarłe dziecko matkę, pociesza fruwający wokół niej balonik. Jeden powie, że to normalna rzecz - balon nadmuchany helem po prostu unosi się w powietrzu. Kto inny dopatrzy się w tym filmie ducha dziecka, które po raz ostatni żegna się z matką.

Nawet jeśli to brzmi absurdalnie, symbolika tego zdarzenia może wycisnąć łzę.

Wzruszyła Was historia 7-dniowego noworodka?

Radio ZET/SJ

Więcej: