Ten mężczyzna dostanie pracę wszędzie. Znalazł GENIALNY sposób

25-letni Lukas Yla pochodzi z Litwy i pracuje w branży marketingu. Latem tego roku zdecydował się polecieć do San Francisco, żeby znaleźć pracę w Stanach Zjednoczonych. Wiedział jednak, że nie będzie łatwo – nie miał znajomości, był z dalekiego kraju i doskonale zdawał sobie sprawę z dużej konkurencji. Postanowił jednak znaleźć sposób na to, by zachęcić do siebie przyszłych pracodawców.

Mężczyzna sporządził listę miejsc, gdzie chciałby pracować – wszystkie cieszyły się prestiżem. Wyszukał osoby, które odpowiedzialne są za rekrutację i... przebrał się za kuriera.

Rekruterzy dostawali od mężczyzny urocze pudełka z pączkami w środku. Gdy je otwierali, oprócz pączków znajdowali wiadomość:

„Większość życiorysów ląduje w śmietniku. Mój wyląduje w Twoim brzuchu.
Hej,
Nie dostałeś tej przesyłki przez pomyłkę. Udawałem dostawcę, żeby się upewnić, że moje CV wyląduje u Ciebie bezpośrednio".

Jak informuje portal Adweek, mężczyzna był już na kilka rozmowach kwalifikacyjnych. Okazuje się, że przez żołądek trafia się nie tylko do serca życiowego partnera, ale też do serca pracodawcy.

Radio ZET/SI