Najsmutniejszy na świecie miś brunatny uratowany!

Tomi okrzyknięty został najsmutniejszym misiem brunatnym na świecie. Przez długi czas przetrzymywany był w ciasnej klatce i głodzony. Stał się atrakcją turystyczną. Teraz doczekał się lepszego życia.

Co pewien czas docierają do nas informacje o trudnym losie zwierząt, które człowiek skazuje na cierpienie tylko ze względu na swoje poczucie gatunkowej wyższości i zachcianki. Jedną z nich jest zamykanie zwierzaków w klatkach po to, by ludzie mogli sobie na nie popatrzeć. Orka, foka, niedźwiedź polarny – ich historie w ostatnich tygodniach przewinęły się przez media. Nie wszystkim zwierzakom udaje się doczekać wolności. Tak było w przypadku Arturo, polarnego misia, który w wieku 30 lat, po 22 latach spędzonych w argentyńskim zoo, w upale i warunkach całkowicie odbiegających od tego, w jakich żyć powinien - zmarł.

Na szczęście Tomiego, misia brunatnego, który przez dwa lata był atrakcją dla klientów jednej z restauracji w Tiranie, czeka inny los. Zwierzę było przetrzymywane w małej klatce, w złych warunkach, karmione restauracyjnymi odpadkami i pojone piwem. Tomi był wyczerpany fizycznie i w bardzo złej kondycji psychicznej. Zainteresowała się nim organizacja Four Paws. W akcję uwolnienia misia włączeni byli także przedstawiciele albańskiego rządu. Zwierzę najpierw zostało uśpione, a potem zorganizowana ekipa przecięła pręty klatki, w której przebywał, by dostać się do środka.

Four Paws

Tomi od razu został przetransportowany do zoo w Tiranie, gdzie spędzi najbliższe tygodnie i poddawany będzie leczeniu. Potem opiekuni umieszczą go w specjalnym ośrodku dla misiów, gdzie będzie żył w środowisku zbliżonym do naturalnego – z trawą, drzewami, życiem, które pozwoli mu odzyskać radość - a jednocześnie będzie otoczony najlepszą opieką weterynaryjną.

Dla Tomiego uratowanie z klatki jest początkiem dobrego życia, jednak takich "najsmutniejszych misiów" jest znacznie więcej. Four Paws cały czas walczy o to, by i innym poprawić los. Tomiemu się udało - i oby było tak z innymi zwierzętami.

Radio ZET/AS

Więcej: