Nie będzie „Wielkiej Gry"? Kurski zmienia plany

Utrzymana w spokojnym tempie, doskonale prowadzona przez Stanisławę Ryster, promująca wiedzę na najwyższym poziomie  „Wielka gra" była polskim teleturniejem wszech czasów. Nic więc dziwnego, że niektórzy chcieli jej wskrzeszenia. Teleturniej chciał przywrócić nawet sam Jacek Kurski, ale w ostatniej chwili zmienił plany. Dlaczego? 

Wiosną w Dwójce pracowano nad nową wersją kultowego teleturnieju „Wielka gra”. - Minęła cała epoka w dziejach telewizji. Formuła „Wielkiej gry” byłaby zbyt wolna jak na obecne przyzwyczajenia widza, dlatego nie wrócimy do niej. Na pewno wprowadzimy teleturniej wiedzowy, który będzie nawiązywał do tradycji projektu „Wielkiej gry”, ale nazwiemy go „Większa gra” - zapowiadał w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Maciej Chmiel, ówczesny dyrektor Dwójki (w lipcu tego roku został zastąpiony przez Marcina Wolskiego).

Wszystko wskazywało na to, że „Wielka gra" w odświeżonej wersji niedługo trafi do ramówki TVP2. Jacek Kurski ocenił jednak, że teleturniej prowadzony przez Stanisławę Ryster jest obecnie anachroniczny. - „Wielka gra” na moje wyczucie jest zbyt starym formatem, aby go przywracać - uważa prezes TVP. - Jeśli jednak dyrektor TVP2 przedstawi wiarygodny format to nie mówię nie - na zasadzie wyjątku od reguły niepowracania do przeszłości. Cieszę się, póki co, z sukcesu „Sondy 2” - zaznaczył w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.

 – Nie będziemy dalej reaktywować formatów z przeszłości. Podjęliśmy próbę, bo był ogromny sentyment społeczny do niektórych formatów i rodzaj presji, żeby spróbować. Przez to po prostu trzeba było przejść. Weryfikacja wyszła negatywnie, okazało się, że widzowie są przyzwyczajeni do powstałych przez lata kanałów tematycznych. Wzmocniliśmy TVP ABC i TVP Kultura, nie będziemy naszej widowni odzwyczajać od tematyków – dodał Kurski.

Radio ZET/SI