„Miało być bieganie na golasa wokół studni", czyli nietypowa oferta sprzedaży domu

Reklama jest dźwignią handlu - każdy to wie. Jak wybić się spośród miliona podobnych ofert? Na portalu otodom.pl pojawiło się ogłoszenie, które z pośród pozostałych wybija się wyjątkową formą. 

Życie może się różnie potoczyć. Każdy ma swoje plany, ale czy się zrealizują, pokaże tylko czas. Pewien mężczyzna zamieścił na portalu otodom.pl ogłoszenie o sprzedaży domu. Opowiada w nim wprost, że miał tam zamieszkać z narzeczoną. 

"

Duże siedlisko w sąsiedztwie Biebrzańskiego Parku Narodowego sprzedaję, ponieważ marzenia o sielskim życiu na łonie natury poszły się paść wraz z decyzją mojej - byłej już - narzeczonej by związać się z przyjacielem rodziny. Miało być bieganie na golasa wokół studni, zażywanie rozkoszy w ruskiej bani, pozdrawianie saren i łosi z ganku z bimbrem w dłoni itp. Miał być stworzony park z bogatą różnorodnością gatunków, ale wszystko wskazuje, że wszystkie te uciechy będą udziałem nowego właściciela, bo ja do tej ziemi już, k***a, serca nie mam - napisał w ogłoszeniu mężczyzna [pisownia oryginalna].  "

Z ogłoszenia dowiadujemy się również, że mężczyzna zaczął na nowo układać sobie życie i po prostu potrzebuje pieniędzy. Za nieruchomość trzeba zapłacić 230 tys. złotych. Jak informuje w swoim ogłoszeniu, działka ma powierzchnię 5,3 hektara w jednym kawałku plus 2 hektary na terenie parku.  

"

Starą, centralnie położoną chałupę osłania od strony drogi spore pole kukurydzy, które teraz Andrzej uprawia, ale stanowić może wspaniały bufor chroniący przed wścibstwem co poniektórych localsów - zachęca ogłoszeniodawca o imieniu Roch.

"

Jeśli jesteś zainteresowany kupnem tej działki, zachęcić Cię może również fakt, że na terenie znajduje się stary sad. W tej części ogłoszenia mężczyzna zaczyna się wzruszać i pisze, jakie miał plany względem tej części nieruchomości.  

"

(...) na sznurowej huśtawce, w przesączających się przez jabłoniowe liście promieniach sierpniowego słońca miała się kiedyś huśtać nasza blondwłosa córeczka... Nie, że mam jakąś córkę... Dobra, bo się znowu rozkleję... - napisał ogłoszeniodawca. "

Jak wyjaśnia Roch, koło domu znajduje się strumień, który jest „leniwy jak uchodźca", staw i las z sosnami i olchami. 

"

Można rżnąć na opał, albo kołyskę dla dziecka, albo ławeczkę dla ukochanej... Olchy też są, także jak kto się nudzi może nawet i za rzeźbiarstwo się zabrać. Ale to wszystko dopiero, jak człowiek z leśniczym dobrze pochla i pozwolenie stosowne zdobędzie; ja do złego nie namawiam - objaśnia sprzedający. "

Mężczyzna na końcu ogłoszenia napisał z ogromną szczerością. 

"

Bardzo bym chciał, żeby komuś to siedlisko posłużyło. Może nawet jakiejś parze gejów czy lesbijek, bo ja w heteroseksualne szczęście jakoś przestałem wierzyć. Jak coś, to czasu mamy niewiele. No chyba, że TK z Bodnarem i Brukselą się w*****ą i rzeczoną ustawę wywalą, a prawi obywatele będą se mogli kupować co chcą, gdzie chcą i w dowolnym rozmiarze - napisał na portalu ogłoszeniodawca.  "

Ogłoszenie zostało zamieszczone na portalu Otodom 13 kwietnia. Od tamtego czasu zostało wyświetlone ponad 180 tys. razy. Czy właśnie poznaliśmy nową metodę na szybką i skuteczną sprzedaż? Jak widać, tego typu ogłoszenia, w których przedstawiona jest historia życia, budzą duże zainteresowanie wśród potencjalnych nabywców. 

Podejrzewamy, że nieruchomość nad Biebrzą bardzo szybko zostanie sprzedana. A więc, kto pierwszy, ten lepszy!

Nietypowe ogłoszenia

Nie tylko Roch stworzył bardzo kreatywne, szczere do bólu ogłoszenie. Ostatnio pisaliśmy również o Krzyśku z Zielonej Góry. Ten próbował „ożenić dwupokojowy kwadrat w Zielonej Górze". 

Ostatnio poszukiwany był również „kamerdyner dla kotów". To nietypowe ogłoszenie o pracę wywołało spore poruszenie. Idealny pracownik miał bowiem posiadać „doświadczenie w negocjacjach i sprzedaży, wysoką kulturę osobistą, cierpliwość, zadbane dłonie, brak asertywności, wykształcenie wyższe, niekaralność i książeczkę sanepidowską". Pracodawcy bardzo również zależało na „wiedzy o pudełkach i laserkach". Ten kot musi być naprawdę rasowy. 

A może Ty skusisz się na „ogromne siedlisko nad Biebrzą"? :)

Radio ZET/MB

Więcej: