Nurek uchwycił na filmie Godzillę? Nie chcielibyście spotkać tego stwora

Najsłynniejszy japoński filmowy potwór istnieje? Trochę się niepokoimy po obejrzeniu tego nagrania. Wszystko wskazuje na to, że bohaterem wideo, które trafiło do sieci jest… młoda Godzilla.

Steve Winkworth nurkował z kolegami w Oceanie Spokojnym, na Cabo Marshall, u wybrzeży wysp Galapagos. Mężczyźni nie wiedzieli, że najprawdopodobniej natrafili na terytorium… Godzili.

Wskazuje na to wygląd podwodnego stwora, którzy wkradł się w kadr kamery. Kilkumetrowa jaszczurka do złudzenia przypomina filmową postać. Różni ją jedno – jest kilkadziesiąt razy mniejsza niż ta, która przyciągała przed telewizory miliony widzów na całym świecie.

Poznajcie Godzillę…

Tajemniczy mieszkańcy głębin morskich

Trzeba przyznać, ze 2016 rok obfituje w zdjęcia i filmy przerażających potworów z głębin morskich.

Pod koniec marca w Tamizie w Londynie zaobserwowano dziwnego stwora. Nagranie zostało zrobione z kolei linowej nad The O2 Arena. Internauci zaczęli snuć teorie, że w rzece pływa potwór z Loch Ness. Monstrum, według legendy, widywane było w jeziorze Loch Ness w Szkocji. Te dwa miejsca dzieli odległość około 700 kilometrów. 

Z kolei w Nowej Zelandii dwóch turystów z Czech na plaży natrafiło na ciało zwierzęcia o wypukłych oczach i bardzo długim ogonie. Jak się potem okazało, był to alopias - gatunek ryby z rodziny kosogonowatych. Jego zdjęcie wirusowo rozeszło się w sieci i przeraziło niejednego internautę.

Strachu najadł się także Jaime Rendon z Meksyku. Rybak wyłowił z wody zwierzę  o bladoróżowej skórze, zielonych oczach i dziwnym kształcie. Zdjęcie tej niespotykanej ryby przesłał do ekspertów i opublikował je także na Facebooku. Okazało się, że mężczyzna natrafił na Cephaloscyllium ventriosum – stosunkowo niewielkiego rekina, którego cechą charakterystyczną jest umiejętność podwojenia swojego rozmiaru.

Aż strach pomyśleć, co jeszcze skrywają dna mórz i oceanów..

Radio ZET/SJ

Więcej: