Znaleziono potwora z Loch Ness? „Nie tego, którego szukaliśmy”

Sensacyjne doniesienia napływają do nas ze Szkocji. Ekipa poszukiwawcza wykryła na swoich radarach legendarnego potwora. Po dokładniejszych analizach okazało się, że potwór faktycznie został odnaleziony, ale zupełnie inny niż się spodziewano.

Okazało się, że podwodne radary norweskiej ekipy poszukiwawczej odkryły zatopiony w 1969 roku w jeziorze Loch Ness rekwizyt filmowy. 9-metrowy potwór miał wystąpić w filmie „Prywatne Życie Sherlocka Holmesa” w reżyserii Billy’ego Wildera.

"

Znaleźliśmy potwora, ale nie tego, którego większość się spodziewała. To model składający się z szyi i dwóch garbów. W 1969 roku reżyserowi filmu nie spodobały się te garby i nakazał ich usunięcie. Okazało się to wielkim błędem, bo rekwizyt filmowy po prostu zatonął – powiedział w wywiadzie dla BBC Adrian Shine, który dowodzi akcją poszukiwawczą na jeziorze Loch Ness. "

Chociaż wielu zwolenników teorii spiskowych już zacierało ręce, to niestety muszą się oni obejść smakiem. Dokładna analiza podwodnego gruntu, a także zachowane plany z produkcji filmowej jednoznacznie potwierdziły, że poszukiwacze natrafili na przedmiot wykonany przez człowieka.

Filmowy potwór spoczywa na głębokości ok. 170 metrów. Nie wiadomo, czy zostanie on wyciągnięty na ląd. Zatopiony Nessie niestety nie doczekał się debiuty na wielkim ekranie. Po tym jak zatonął, twórcy filmu „Prywatne Życie Sherlocka Holmesa”, który swoją premierę miał w 1970 roku, zastąpili go innym.

To nie koniec spekulacji

Pomimo tego, że nigdy jednoznacznie nie udowodniono, aby potwór z Loch Ness kiedykolwiek istniał, to osób, które wierzą w jego istnienie, jest naprawdę wiele. W internecie pojawiają się różnego rodzaju „dowody”, które mają rzekomo udowodnić…

Na początku kwietnia 2016 roku w serwisie YouTube pojawił się tajemniczy film. Jego autor twierdził, że na własne oczy widział legendarnego potwora, który pływał w Tamizie. Jeżeli faktycznie na nagraniu widzimy Nessie, to musiał on przepłynąć ok. 700 kilometrów! Tyle bowiem dzieli jezioro Loch Ness od Tamizy.

Innym dowodem – według użytkowników sieci – na istnienie potwora jest zdjęcie wykonane w Acapulco. Spacerowicze, którzy przebywali na plaży natknęli się na 4-metrowe truchło niezidentyfikowanego zwierzęcia.

Radio ZET/SK 

Więcej: