Roznegliżowane kobiety „dbają” o bezpieczeństwo

Problem z niesfornymi kierowcami, nieprzestrzegającymi przepisów ruchu drogowego, mają wszystkie zmotoryzowane kraje na Ziemi, w tym Rosja. Dlatego tamtejsze władze postanowiły sięgnąć po nietypowe środki...

Kiedy konwencjonalne metody nie sprawdzają się, warto spróbować czegoś nowego. Właśnie z takiego założenia wyszła publiczna organizacja „Autodvijenie”. Zamiast wziąć w obroty jeszcze większą liczbę policjantów, postanowiono zaprzęgnąć do pracy dwie kobiety w skąpych i wyzywających strojach. Jednak za ich główne narzędzie pracy posłużyły znaki drogowe przypominające kierowcom o obowiązującym ograniczeniu prędkości.

Szybko okazało się, że eksperyment przyniósł jak najbardziej oczekiwane skutki – Rosjanie bardzo chętnie zwalniali. Na tym fragmencie drogi szczególnie duży odsetek mężczyzn zdejmował nogę z gazu. Zdaniem pomysłodawców, większość osób chciała podziwiać wdzięki „asystentek bezpieczeństwa ruchu drogowego”.

Całą akcję zorganizowano przez wzgląd na fakt, że rosyjskie drogi należą do jednych z najniebezpieczniejszych na świecie. W skali roku w wypadkach ginie około 30 000 osób.

O ile przedsięwzięcie można uznać za interesujące, warto zwrócić uwagę, że takie działania mogą potencjalnie zwiększać ryzyko wystąpienia kolizji. Wystarczy jeden kierowca, który w wyniku szoku gwałtownie zahamuje, sprowadzając niepotrzebne niebezpieczeństwo na siebie oraz innych uczestników ruchu drogowego.

Już nie mówiąc o tym, że sam pomysł wydaje się być poniżający dla kobiet…

Więcej: