Urodziła córkę przez cesarskie cięcie i jednocześnie… pomagała w operacji! [ZDJĘCIA]

Wiele kobiet rezygnuje z naturalnego porodu i chce rodzić przez cesarskie cięcie. Ale poród 31-letniej Sarah Downs był niezwykły z innego powodu. Kobieta przez całą operację była przytomna, obserwowała i nasłuchiwała instrukcji lekarzy, a dzięki wsparciu ginekologa, mogła osobiście podtrzymywać córkę, którą wyjęto z macicy.

Sarah i jej ginekolog, dr Shiri Dutt, zaplanowali przebieg operacji na długo przed rozwiązaniem. Ponieważ ciąża 31-latki przebiegała bez komplikacji, a położnik nie widział przeciwwskazań medycznych, które wykluczałyby udział matki w porodzie, udało im się przeprowadzić operację… wspólnie.

Oczywiście to zespół lekarzy pod przewodnictwem położnika decydował o przebiegu cesarskiego cięcia, ale będąca pod znieczuleniem miejscowym Sarah mogła doglądać wszystkiego osobiście. Lekarze zrezygnowali z parawanu, który zwykle zasłania rodzącym matkom widok od pasa w dół.

Sarah nie tylko widziała, jak lekarza nacinają jej powłoki brzuszne, ale co najważniejsze, mogła jako pierwsza dotknąć córki, którą położnik wyjmował z macicy.

To niesamowite przeżycie uwieczniono na zdjęciach.

"

Nie chciałam być wyłączona z narodzin mojego dziecka. Zdecydowałam, że będę w nich czynnie uczestniczyć. To osobista decyzja, która nie powinna podlegać ocenie innych. Ginekolog prowadzący moją ciążę, dr Dutt, przeprowadził już wcześniej kilka tego typu operacji. Czułam się bezpiecznie. I jestem szczęśliwa – powiedziała w wywiadzie dla DailyMail Australia pacjentka John Flynn Private Hospital. "

Krew, pot i łzy

Choć poród jest bardzo intymnym przeżyciem wiele kobiet dzieli się pamiątkowymi zdjęciami z tego wydarzenia z internautami.

"

Narodziny przez wielu uważane są za sprawę prywatną. Ja chcę udowodnić, że cud narodzin jest niesamowity, o którym musimy opowiadać swoim dzieciom – powiedziała dziennikarzom Huffington Post fotografka Leilani Rogers. "

Amerykanka jest autorką wyjątkowych zdjęć – dominują na nich krew, pot i łzy. Jak podkreśla autorka sesji, właśnie takie zjawiska towarzyszą kobiecie, która rodzi dziecko.

Kunszt artystyczny i piękno tego typu fotografii doceniło International Association of Professional Birth Photographes. Jury konkursu przyznało Robinowi Baker nagrodę za zdjęcia porodu bliźniaków, który odbył się w wannie, w domu przyszłych rodziców. Robin sfotografował nie tylko rodzącą mamę, ale też jej partnera, który świetnie spisał się w roli lekarza.

Tą niesamowitą pamiątką postanowiła podzielić się z internautami także Francie. Kobieta zamieściła zdjęcie na zamkniętej, facebookowej stronie, na którym jest naga, klęczy na łóżku, a w ręku trzyma noworodka. Administrator zablokował fotografię, co bardzo zaskoczyło młodą mamę.

"

Opublikowałam fotografię w grupie przeznaczonej dla kobiet w ciąży. Jej członkowie bardzo często wymieniają się poglądami i doświadczeniami związanymi z porodem czy wychowaniem dzieci – tłumaczyła zdziwiona Francie. "

Co sądzicie o wyjątkowym porodzie mamy z Australii?

Radio ZET/SJ

Więcej: