Potwór z Loch Ness w Tamizie? Opublikowano przerażający film [WIDEO]

W serwisie Youtube pojawił się film, na którym widać tajemniczy kształt odznaczający się na Tamizie w Greenwich. Nagranie zostało zrobione z kolei linowej nad The O2 Arena.

Pod koniec marca Penn Plate przemieszczał się koleja linową nad Tamizą. Udało mu się zarejestrować na nagraniu coś niezwykłego.

"

Pod wodą poruszało się coś ogromnego. Na chwilę wynurzyło się na powierzchnię. Czy w Tamizie można spotkać wieloryby? A może to był jakiś okręt podwodny? - spekuluje Penn Plate, autor nagrania. "

Internauci zaczęli snuć teorie, że w Tamizie pływa potwór z Loch Ness. Monstrum, według legendy, widywane było w jeziorze Loch Ness w Szkocji. Te dwa miejsca dzieli odległość około 700 kilometrów. Czy możliwe jest, żeby przepłynął taką odległość?

Potwór z Loch Ness istnieje?

Istnieje wiele legend o potworze pływającym w największym jeziorze Wielkiej Brytanii. Legendarne monstrum wedle opisów charakteryzuje się długą szyją i ogromnym pyskiem. Ma ciemną skórę i garbaty, pofałdowany grzbiet. W jego istnienie wierzą tysiące ludzi na całym świecie. Niewiele osób potwierdza, że widziało tego stwora na własne oczy. Spekuluje się, że mętna woda i ogromna powierzchnia jeziora Loch Ness sprawia, że spotkania z nim są bardzo rzadkie.

21 kwietnia miną 82 lata odkąd „Daily Mail” opublikował zdjęcie domniemanego stwora. W 2015 roku z tej okazji Google przygotowało moc atrakcji. Nie tylko Doodle, ale i ciekawostkę w Google Maps. 

Stosunkowo często zdarza się, że media społecznościowe obiegają filmy, na których uwiecznione są spotkania z morskimi potworami. Ostatnio popularne w internecie stało się wideo, na którym widać szczątki tajemniczego zwierzęcia na plaży w Acapulco w Meksyku. 4-metrowe ciało zostało znalezione 10 marca. Eksperci starali się ustalić, czym jest ten stwór. Ich zdania były podzielone. Część twierdziła, że to był wieloryb, a inni, że ogromna kałamarnica. Jedynie internauci nie mieli wątpliwości - na plażę został wyrzucony potwór z morskich głębin.

Innego dziwnego stwora spotkali Czesi wypoczywający w Nowej Zelandii. Zwierzę miało wypukłe oczy i bardzo długi ogon. Swoim wyglądem przypominało rekina. Stwora zbadali eksperci i ustalili, że jest to alopias - gatunek ryby z rodziny kosogonowatych. 

Jak myślicie, co udało się nagrać autorowi filmu? Czy jest to tajemniczy potwór, a może rzeczywiście łódź podwodna lub zbłąkany wieloryb?

Radio ZET/MB

Więcej: