Wpadka w programie na żywo. Prezenter pogody nie spodziewał się takiej reakcji

Trudno mieć wszystko pod kontrolą podczas emisji programów nadawanych na żywo. Przekonał się o tym pewien prezenter pogody, którego odwiedził nieproszony gość. 

Prezenter telewizyjny w programie na żywo musi być przygotowany na różnego rodzaju nieplanowane wydarzenia. Nigdy nie wiadomo, co w danej chwili może się wydarzyć. 

Bryan Hughes - prezenter pogody w TV WOWK tego na pewno nie planował. Podczas pogodowego wejścia na antenę, zaczął krzyczeć. Na obiektywie kamery, która transmitowała obraz na żywo, pojawił się pająk. Reakcja pogodynka rozbawiła wszystkich. Zza kamery słychać śmiech współpracowników. 

Prezenter opublikował na Twitterze komentarz dotyczący tego nieprzewidywalnego zachowania. 

"

Nic na to nie mogłem poradzić. Szczerze! Krzyczałem jak mała dziewczynka. Gdzie są zapałki i benzyna?!?

"

Wpadki w programach na żywo

W programach na żywo bardzo trudno przewidzieć. Do historii przejdzie komentarz prowadzącego program „Prawy do lewego”, który w bardzo dosadny sposób skomentował teczkę Lecha Wałęsy. Nie obyło się bez przekleństwa. Szczerość Mariusza Ziomeckiego nie przeszła bez echa w internecie.

Wulgarny komentarz na widok pękniętego kostiumu łyżwiarza wypsnął się takżePawłowi Zygmuntowi. Podczas zawodów łyżwiarskich wielokrotny mistrz łyżwiarstwa szybkiego zapomniał, że na antenie nie powinien używać wulgaryzmów. Sportowiec po chwili przeprosił widzów TVP.

Radio ZET/MB

Więcej: