Ciąg dalszy historii Consolatyny. Sprawa „leku" trafiła do prokuratury

Pamiętacie sprawę leku duchowego Consolatyna, który przeznaczony był dla osób cierpiących po utracie dziecka? Sprawa trafiła do Głównego Inspektora Farmaceutycznego oraz do prokuratury.

Consolatyna to zestaw przedmiotów, po które możemy sięgnąć w każdej chwili. Na zestaw składa się modlitewnik i ikona Matki Bożej autorstwa ikonopisarki z Krakowa Pauliny Krajewskiej. W połowie kwietnia RadioZET.pl rozmawiało z producentem.

"

Modlitewnik zawiera teksty Pisma świętego, dobrane pod kątem prokreacji oraz pocieszenia rodziców po stracie dziecka przed narodzeniem. Ostatnie strony poświęcone są omówieniu prawnych kwestii związanych z pogrzebem dziecka nienarodzonego oraz podają adresy internetowe grup wsparcia po utracie dziecka – dowiadujemy się od ks. Andrzeja Muszala. "

O sprawie zrobiło się głośno, a historia obiegła krajowe media. 

Ciąg dalszy historii Consolatyny

Główny Inspektor Farmaceutyczny powiadomił prokuraturę, że Consolatyna nie posiada pozwolenia na dopuszczenie do obrotu i nie jest wpisana do Rejestru Produktów Leczniczych.

"

Zgodnie z rutynową procedurą, w sytuacji w której zbadamy, że produkt albo preparat, nie spełnia warunków bycia zgodnie z prawem lekiem, to jesteśmy zobowiązani z urzędu zgłaszać sprawę do prokuratury. W tej sytuacji właśnie tak postąpiliśmy - poinformował Paweł Trzciński, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.  "

Rzecznik prasowy podkreśla, że nie ocenia skuteczności działania tego produktu. 

"

Są liczne badania na świecie dotyczące skutków terapeutycznych modlitwy i zaangażowania religijnego. Jednak w żadnym z systemów nadzoru farmaceutycznego, modlitwa nie została zarejestrowana jako lek. Jak każdy inny produkt, który używa w celach marketingowych nazwy leku, z urzędu jest przez nas kierowany do prokuratury - wyjaśnił rzecznik prasowy.  "

Główny Inspektorat Farmaceutyczny otrzymał około 10 zgłoszeń w sprawie sprzedaży leku Consolatyna. 

Duchowa farmakologia

Krakowscy księża pragnęli pomóc rodzicom, którzy stracili dziecko. Natomiast mniszki z Zakonu Kaznodziejskiego w Krakowie postanowił pomóc osobom, które mają ogromne problemy z zajściem w ciążę. Stworzyły tak zwany pasek świętego Dominika. Kobiety na forach opisują cudowny wpływ na płodność. 

Radio ZET/MB

Więcej: