Odpadł od 20-metrowej skały. Zatrzymał się kilka centymetrów nad ziemią [WIDEO]

Wspinaczka zaliczana jest do sportów ekstremalnych. Mimo to, uprawia ją wiele osób. Jamie McLevy postanowił wpiąć się na pionową kolumnę Souter w Berwick w Szkocji. Mężczyzna nie wiedział jeszcze, że ten wyczyn mógł kosztować go życie. 

To miał być zwykły dzień, w których dwóch znajomych oddaje się swojemu hobby. Pojechali do Berwick i postanowili wspiąć się na pionową kolumnę skalną wystającą z morza. Wspinaczka Jamiego McLevy'ego została nakręcona z dołu. Mężczyzna dzielnie wznosił się coraz wyżej. W którymś momencie, spod jego ręki, urwał się kawałek skały. 

Sportowiec odpadł od pionowej 20-metrowej ściany i zaczął spadać. Mogłoby się wydawać, że to już koniec i niedługo mężczyzna uderzy o kamienie. I wtedy wydarzył się cud. W ostatnim momencie gdy mężczyzna znajdował się kilka centymetrów nad ziemią zatrzymały go liny asekuracyjne. 

McLevy ze złamaną kością piszczelową, kilkoma ranami i potłuczeniami został przewieziony do szpitala.

Świadome ryzyko?

Nie tylko podczas wspinaczki ryzykuje się swoje życie. Z dużą świadomością robią to też alpiniści. W Europie bardzo popularnym, ale niebezpiecznym miejscem jest Matterhorn. Jedna z dróg na ten szczyt prowadzi cienką granią, na której jeden niepewny krok może doprowadzić do śmierci i upadku

Po grani z Matterhornu zjechał również narciarz - Davo Karničar. Mężczyzna szukał wrażeń i zrezygnował z typowego narciarstwa. Postanowił, że zjedzie tą samą granią, którą szli alpiniści. Każdy, kto jeździł na nartach wie, jak łatwo można się wywrócić. Sportowiec musiał więc być bardzo pewny swoich umiejętności, skoro postanowił pokonać tę niebezpieczną trasę. 

Radio ZET/MB

Więcej: