Renata Kaczoruk żałuje udziału w „Azja Express"? Padają mocne słowa

Renata Kaczoruk już po dwóch odcinkach emisji programu „Azja Express" stała się czarnym charakterem programu. Z odcinka na odcinek było jeszcze gorzej – modelka traciła sympatię nie tylko widzów, ale i współtowarzyszy w programie. Dziewczyna Kuby Wojewódzkiego w wywiadzie dla magazynu „Pani" szczerze opowiedziała o tym, co sądzie o swoim udziale w show prowadzonym przez Agnieszkę Szulim. Czy żałuje, że przyjęła propozycję?

Renata w wywiadzie udzielonym miesięcznikowi „Pani" przyznała, że czuje się wykorzystana przez producentów programu „Azja Express":

– Drugim odcinkiem byłam zdruzgotana. Dotarło do mnie, że jako uczestnicy programu jesteśmy tylko narzędziami w rękach produkcji. Tworzymy spektakl, show musi epatować emocjami, być pełne konfliktów. I to jest konsekwentnie prowadzone. Chodzi o wyrysowanie jednowymiarowych postaci, niekoniecznie zbliżonych z rzeczywistymi. Myślę, że doskonale wpisałam się w rolę, w której chcieli mnie obsadzić producenci, chociaż nie miałam tego w umowie – przyznała celebrytka.

Kaczoruk przyznała także, że zabrakło jej doświadczenia:

– Jak widać osoby mające doświadczenie w show-biznesie lepiej wyczują, jak dana sytuacja będzie wyglądać przed kamerami i potrafią zachować się, żeby wygrać wizerunkowo. Ja nie potrafiłam i też nie starałam się być taka sprytna. Dla mnie to było zbyt brutalne. (…) Obraz Renaty jaki zobaczyłam w programie tak rażąco nie odpowiada temu, jaki ja siebie postrzegam. Jak postępuje z ludźmi, że postanowiłam dać sygnał: hej, nie do końca tak jest, jak na ekranie. Uważajcie, to jest show. Potem już nie będę tłumaczyć się z każdego kroku. Ta cała sytuacja jest też lekcją, z której staram się wyciągnąć wnioski – dodała ukochana Wojewódzkiego w rozmowie z miesięcznikiem.

Radio ZET/SI/Pani