Pudzian ponownie w więzieniu. Trenował osadzonych

W ostatnim odcinku programu „Rinke za kratami" z więźniami spotkał się sam Mariusz „Pudzian" Pudzianowski. Przeprowadził trening z osadzonymi i zdradził kilka szczegółów dotyczących jego kryminalnej przeszłości. Za co strongman siedział w więzieniu?

Prowadzący program – Rinke Rooyens – zauważył, że więźniowie sporo czasu spędzają w ich ulubionym miejscu, czyli siłowni, a na ścianach wisi wiele plakatów z podobizną strongmana. Dlatego postanowił na spotkanie z więźniami zaprosić właśnie słynnego Pudziana. Znany i lubiany zawodnik przyjechał do Zakładu Karnego w Siedlcach i zorganizował trening dla wszystkich chętnych, których oczywiście nie brakowało.

Pudzian w KSW: poznaj szczegóły

- Wychodząc z więzienia nie miałem nic. Miałem cztery pary spodni, dwie pary butów i ręce. Później była tylko praca i trening. Pracowałem gdzieś na stróżówce, pustaki robiłem i można było? Można! – powiedział osadzonym Mariusz Pudzianowski, który nie wstydzi się swojej kryminalnej przeszłości, ale bardzo cieszy się, że udało mu się już z tym skończyć. 

Przypomnijmy, że Pudzianowski jako młody chłopak spędził w więzieniu 19 miesięcy. Wyrok był kontrowersyjny i na półtora roku przerwał treningi przyszłego mistrza świata:
– Do aresztu śledczego wsadził mnie miejscowy boss. Jest człowiekiem bardzo wpływowym i wyjątkowo brutalnym – przynał Pudzian w rozmowie z Faktem. – Właśnie poszło o tę brutalność, bo nie mogłem patrzeć, jak się znęcał nad osiemnastoletnim chłopakiem. Bił go, aż chłopak upadł, potem skopał leżącego i stanął mu butem na twarzy. Właśnie ta scena z butem wyprowadziła mnie z równowagi – zdradził strongman w rozmowie z dziennikiem.

Pudzian: Popek – hitowe starcie w Krakowie

Pudzian liczy, że w ten sposób nakłoni osadzonych do zmiany nawyków i pracy nad sobą. 

Radio ZET/SI