Burmistrz włoskiego miasteczka zaoferował De Niro azyl po wygranej Trumpa

Robert De Niro po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich ogłosił w programie „Jimmy Kimmel Live”, że rozważa przeprowadzkę do Włoch. Czy amerykański gwiazdor rzeczywiście zamieszka w Europie?

Nie jest żadną tajemnicą, że Hillary Clinton miała większe poparcie w gronie celebrytów niż jej konkurent – Donald Trump. Wsparcie gwiazd, a głosy elektorów to jednak zupełnie co innego – 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych został kandydat republikanów ku zaskoczeniu wielu osobowości znanych z pierwszych stron gazet. Oburzony wyborem Amerykanów jest także aktor Robert De Niro, który nazwał Donalda Trumpa szaleńcem i świnią. Podczas spotkania z  Arnoldem Schwarzeneggerem gwiazdor kina nie chciał podać mu ręki, bo słyszał, że jego kolega z branży popiera obecnego już prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Włoskie korzenie Robeeta De Niro

Zdaniem burmistrza Antonio Cerio, który rządzi niewielką miejscowością o nazwie Ferrazzano, „to odpowiednie miejsce do zapomnienia o wyborczej porażce Hillary Clinton oraz potrzebie pobicia Donalda Trumpa". Czy Robert De Niro naprawdę porzuci życie w Stanach Zjednoczonych i przeprowadzi się do Włoch? Czas pokaże.

Dodajmy, że inicjatywa burmistrza nie byla przypadkowa – to właśnie stąd wyemigrowali do Ameryki pradziadkowie aktora w 1890 roku.

Radio ZET/SI