Kliknięcie naprawdę pomaga. Psy ze schroniska czekają na nowy dom [WIDEO]

Schronisko w Korabiewicach wraz z Toyotą stworzyło film promocyjny, zachęcający do adopcji samotnych i porzuconych psów. Nagranie jest bardzo poruszające. A liczba jego wyświetleń i udostępnień ma wymierne znaczenie. 

Film opowiada o losach suczki Taygi, która została znaleziona na drodze szybkiego ruchu. Psinę wybrano do bardzo fajnej akcji. 

"

Niedawno realizowaliśmy sesję zdjęciową nowej Toyoty Aygo. Podczas sesji chcieliśmy zrobić zdjęcie z modelką, która wyprowadza psa. Zastanawialiśmy się, skąd wziąć tego psa. W tym momencie wpadliśmy na pomysł współpracy ze schroniskiem w Korabiewicach. Znaleźliśmy genialną suczkę o imieniu Tayga, która świetnie sprawdziła się podczas sesji zdjęciowej. Przy okazji chcemy znaleźć dla niej fajny dom - powiedział Jarek Bąk z Toyoty Polska. "

Mężczyzna opowiedział również o „najlepszej decyzji życia” - adopcji Rica. Psa przygarnął 2,5 roku temu. Zachęca do podjęcia takiego kroku.

Film miał poruszyć ludzi, zachęcić do adopcji psów ze schroniska. Jest prawdziwy, opowiada historie psów do adopcji i już zaadoptowanych, takich jak Rico. Jednak ta akcja najbardziej pomoże Taydze. Suczka nie dość, że została modelką, to jest jeszcze w typie rasy wyżeł i jest młodym psem, co znacznie ułatwi adopcję, a dysplazja stawu biodrowego nie będzie zapewne przeszkodą w opuszczeniu schroniska.

"

Przez akcję wzrosła liczba zapytań o psiaki ze schroniska, m.in. Taygę - powiedziała w rozmowie z RadiemZET.pl Irena Kowalczyk, koordynator schroniska w Korabiewicach. "

Adopcja psiaka wymaga odpowiedzialności. Schronisko w Korabiewicach sprawdza domy, do których mają trafić zwierzęta, aby m.in mieć pewność, że już nigdy nie zostaną porzucone. 

"

Interesują nas tylko przemyślane adopcje. Zawsze chcemy poznawać ludzi i sprawdzać, czy się nadają na opiekunów żywych istot. Zwierzę to nie rzecz, a o tym często ludzie zapominają - wyjaśniła w rozmowie z RadiemZET.pl koordynator. "

Toyota Polska postanowiła pomóc jeszcze w jeden sposób - za każde udostępnienie postu na Facebooku firma przekazuje 1 zł na rzecz Schroniska w Korabiewicach.

"

Nasze schronisko jest specyficzne. Utrzymujemy się wyłącznie z darowizn. Nie ukrywam, że potrzebujemy pieniędzy. Miesięczne prowadzenie schroniska kosztuje nas ok. 90 tys. złotych. Wliczone w to są koszty karmy, opieki weterynaryjnej w schronisku i u zewnętrznych specjalistów, koszty pracownicze, paliwo, drobne remonty, media. Mamy starzejące się stado, zwierzęta potrzebują większej ilości badań lekarskich. Wozimy je często do Warszawy do kardiologów, okulistów. Seniorzy potrzebują również specjalistycznej karmy, która pozwoli im cieszyć się lepszą kondycją w schronisku, w oczekiwaniu na dom. Co ważne, w naszej placówce są też konie oraz zwierzęta gospodarskie, a także lisy. Ale teraz naszym największym problemem jest błoto. Dlatego chcemy wybudować drogę pomiędzy boksami psiaków. Potrzebujemy na tę inwestycję 70 000 zł. Jest to jedna z kilku istotnych inwestycji w schronisku. Mamy wiele potrzeb i pomysłów na rozwój, ograniczają nas środki, a raczej ich brak - wyjaśniła koordynator. "

Poruszył Cię film, tak jak nas? Jest sposób, żeby pomóc tym zwierzakom.

"

Tutaj w Korabiewicach i w innych schroniskach w Polsce jest wiele zwierząt takich jak Rico i Tayga, które naprawdę szukają nowego domu. Każdy może odmienić ich los, a one odwdzięczą się bezinteresowną miłością - zapewnia na filmie promocyjnym przedstawiciel Toyoty. "

Film w dwa dni został wyświetlony ponad 1,1 mln razy, a udostępniony ponad 55 tys. razy.

Pomoc zwierzętom

Nie tylko Toyota zaangażowała się w pomoc bezdomnym psiakom. Znany polski youtuber - Wardęga - postanowił stworzyć samochód, którym będzie rozwozić karmę do schronisk. Na Facebooku zaapelował o wsparcie w przebudowie „psiako-samochu”. Twarzą inicjatywy Wardęgi został pies Chica, znana wszystkim jako Pies-pająk Gigant. 

W promocję adopcji psów ze schronisk zaangażowali się również studenci Politechniki Wrocławskiej, razem z MPK. Stworzyli oni spot, który wyświetlany był w środkach komunikacji miejskiej we Wrocławiu. W reklamie występują dorosłe psy, które zazwyczaj już do końca swoich dni skazane są na pobyt w schronisku. Dlatego zamierzeniem twórców spotu jest pokazanie, że dojrzałe zwierzęta także są oddanymi przyjaciółmi człowieka.

Radio ZET/MB

Więcej: