Siedem cudów świata w 13 dni. Tak walczy z rakiem ta kobieta [ZDJĘCIA]

12 krajów, 15 przelotów samolotem, prawie 45,5 tys. przebytych kilometrów, 7 cudów świata w zaledwie 13 dni. Takim wyczynem może pochwalić się kobieta, która kilka tygodni wcześniej dowiedziała się, że jest ciężko chora.

31-letnia Megan Sullivan została mocno doświadczona przez życie.

Wszystko zaczęło się od tego, że kobieta wspięła się na El Capitan w Parku Narodowym Yosemite w Kalifornii. Spadła z 15 metrów. Całe szczęście nic poważnego się nie stało. Jednak to nie był koniec. Tydzień później Sullivan jechała skuterem i wjechał w nią samochód. I tym razem kobieta nie odniosła większych obrażeń. Nieszczęścia chodzą parami, a w tym przypadku trójkami. Na koniec, podczas rutynowych badań, wyszło, że cierpi na nowotwór skóry

To właśnie wtedy Megan Sullivan postanowiła, że zrobi coś, o czym marzyła od zawsze. Razem ze swoim przyjacielem, dwa tygodnie po wszystkich wydarzeniach, wyruszyli w podróż. Postanowili, że spełnią swoje marzenia, na które kiedyś brakowało czasu i pieniędzy

Opracowali plan podróży, w którym zawarte było siedem cudów świata. Wycieczka miała być niskobudżetowa, więc postanowili, że będą oszczędzać na spaniu. W wynajmowanych pokojach przespali 5 nocy z 13. Pierwszego dnia zobaczyli Chichen Itza w Meksyku, drugiego Machu Picchu w Peru, czwartego pomnik Chrystusa Odkupiciela w Brazylii, szóstego Koloseum we Włoszech, ósmego miasto Petra w Jordanii, jedenastego Taj Mahal w Indiach, a dwunastego Wielki Mur Chiński

Kobieta przeszła operację i jest już całkowicie zdrowa. 

"

Jedyną rzeczą, jakiej będę żałować to to, ile ominęło mnie rzeczy. W tym roku podejmę wszystkie wyzwania i będę kontynuować moją największą przygodę ze wszystkich - moje życie - napisała na BoredPanda Megan Sullivan. "

Od podróży minął już rok, ale dopiero teraz Megan Sullivan postanowiła podzielić się swoją historią z większym gronem.  

Podróż sposobem na życie

Megan Sullivan późno postanowiła, że zacznie zwiedzać świat. Nie można tego samego powiedzieć o małej Esme - dziewczynce, która została okrzyknięta najmłodszą podróżniczką. Już 10 tygodni po narodzinach, rodzice spakowali plecaki i ruszyli w długą podróż. Początkowo rodzina była zdecydowanie przeciwna ich pomysłowi, ale para ostatecznie postawiła na swoim. Odwiedzili m.in. Irlandię, Singapur, Australię, Indonezję, Malezję czy Nową Zelandię. Założyli konto na Instagramie, gdzie dokumentują swoją podróż

Radio ZET/MB

Więcej: