Wardęga łapie złodzieja i puszcza go bez spodni. Kolejna akcja znanego youtubera [WIDEO]

Sylwester Wardęga przeprowadził kolejną akcję. Tym razem znany polski youtuber zapolował na złodzieja rowerów.

Miesiąc przed nakręceniem tego wideo, Sylwester Wardęga stracił rower.

"

Skradziono mi rower spod drzwi mieszkania na strzeżonym osiedlu. Nie miałem co liczyć na policję i uznałem, że rower przepadł na zawsze. Należy też wspomnieć, że policja zabrała mi prawo jazdy za fotoradary i zmuszony byłem jeździć taxi. Te dwie historie zbiegają się i mają wspólny finał. Jeden z taksówkarzy opowiadał mi, że lubi jeździć na rowerze. Opowiedziałem mu, że ja też lubiłem, ale teraz nie mam już na czym. Zdziwiony zapytał mnie: „To nie miał pan wbudowanego GPS?”. Tym pytaniem zrodził w mojej głowie ideę wyłapywania łotrów, którzy kradną rowery. Po jakimś czasie postanowiłem za dnia być głupawym youtuberem, nocą zaś zakładać maskę i stawać się GENERAŁEM SPRAWIEDLIWOŚĆ - napisał pod filmem SA Wardęga.  "

Postanowił, że w celowo porzuconym rowerze-przynęcie zamontuje GPS-a i będzie łapał złodziei. Na YouTubie umieścił film z pierwszej akcji Generała Sprawiedliwość

W zaledwie 30 minut rowerem zainteresowała się pierwsza osoba. Wardęga i jego koledzy ruszyli natychmiast w pościg. Dokonali obywatelskiego zatrzymania i wymierzyli karę. Złodziej musiał wrócić do domu bez spodni. 

Sylwester Wardęga podkreślił, że wszystkie działania na filmie są legalne.

SA Wardęga straszy w Polsce i na świecie

Znany YouTuber stara się już nie wchodzić w konflikt z prawem. Zwłaszcza po ostatnim zatrzymaniu w warszawskim metrze. Pod koniec grudnia, Sylwester Wardęga straszył tam ludzi w przebraniu Dartha Vadera. Został wtedy wyprowadzony ze stacji metra. 

Mężczyzna opublikował oświadczenie w tej sprawie i przedstawił widzom swoją wersję wydarzeń

Wardęga jest komikiem znanym na całym świecie. Udało mu się wystraszyć nawet gwiazdę Hollywood

Radio ZET/MB

Więcej: