Jeździsz nazistowskim samochodem? Aktywiści zawstydzają kierowców

Jeśli jesteś właścicielem Volkswagena i mieszkasz w Portland, to mogłeś ostatnio dostać ciekawą wiadomość. Mieszkańcy postanowili poruszyć sumienie kierowców, którzy poruszają się po mieście samochodami tej marki. Aktywiści zostawiają na ich samochodach ulotki, które wspominają, że to firma założona przez nazistów.

Akcja w Portland to wynik skandalu, w który zamieszana jest firma. Parę tygodni temu okazało się, że Volkswagen manipulował pomiarami emisji spalin w autach z Dieslem i w ten sposób wprowadzał w błąd klientów i władze. Oszustwo wykryła amerykańska rządowa Agencja Ochrony Środowiska.

Ulotki od aktywistów

Wiadomości od aktywistów wyglądają jak zostawiane za wycieraczkami ulotki. Organizatorzy akcja podkreślają na nich, że kierowca porusza się samochodem, który wyposażony jest w specjalne oprogramowanie manipulujące wynikami badania składu spalin. Innymi słowy, wydziela on o wiele więcej zanieczyszczeń niż każde inne współczesne auto.

Co więcej, firma okłamywała samego kierowcę i opinię publiczną. Aktywiści wspominają też samą historię koncernu, która sięga 1937 roku i został założony przez nazistów.

"Troskliwy" obywatel Portland sugeruje też kierowcom, że powinny zastanowić się nad zmianą samochodu.

Volkswagen nas okłamuje

Oszustwa niemieckiej firmy wyszły na jaw 18 września 2015 roku. Na początku, o posiadanie wadliwego oprogramowania, podejrzewano tylko samochody, które produkowano na rynek amerykański. Po paru dniach, Volkswagen przyznał jednak, że było ono instalowane też w samochodach poza Stanami Zjednoczonymi. Szacuje się, że znajdziemy je w około 11 mln pojazdach na całym świecie, m.in. w Polsce.

Jak pisze tygodnik "Bild am Sonntag", kilku inżynierów przyznało podczas przesłuchań, że instalowali manipulujące wskaźnikami oprogramowanie. Okazało się, że firma nie była w stanie poradzić sobie z emisją spalin w silnikach diesla EA 189. Nadal nie ustalono jednak kto bezpośrednio odpowiada za wydanie nakazu instalacji manipulującego wskaźnikami oprogramowania. 

Niemiecka firma ratuje wizerunek

Załoga Volkswagena robi obecnie wszystko, żeby naprawić swój wizerunek. Na całym świecie, spadła bowiem nie tylko wartość akcji koncernu, ale również zaufanie opinii publicznej, którym darzona była firma. Według ostatnich doniesień, Volkswagen zamierza przeprowadzić dużą akcję serwisową wszystkich samochodów ze wspomnianym oprogramowaniem diesla. Firma zamierza przeprowadzić zmiany we wszystkich potrzebujących ich autach, a może być ich nawet 11 milionów. Cała akcja może kosztować koncern nawet 6,5 mld dolarów.

Przedstawiciele niemieckiej firmy podkreślili jednak, że wadliwe oprogramowanie nie występuje w nowych samochodach, które spełniają normę Euro 6.

Na czele Volkswagena stanął dotychczasowy szef Porsche, Matthias Mueller. Martin Winterkorn, który pełnił tę funkcję do tej pory, złożył rezygnację.

Radio ZET/MR

Więcej: