Wygrał „Milionerów", bo oszukiwał. Zobacz jak

Brytyjski major Charles Ingram w 2001 roku wygrał w popularnym programie „Milionerzy"". Pieniędzy jednak nie zgarnął, bo okazał się oszustem. W udzielaniu prawidłowych odpowiedzi pomogły mu... odgłosy kaszlu z publiczności. Właśnie minęło piętnaście lat od największego przekrętu w telewizji....

Ingram odczytywał głośno każdą odpowiedź. W tym czasie jego siedząca na widowni żona Diana i ich wspólnik Tecwen Whittock sprawdzali prawidłową odpowiedź – prawdopodobnie za pośrednictwem telefonów komórkowych. Kiedy Charles czytał głośno po kolei wszystkie odpowiedzi, udając, że się waha, jego pomocnicy zaczynali głośno kasłać.

Wypłatę nagrody szybko jednak zawieszono, a Ingramów i Whittocka oskarżono o oszustwo. W 2003 roku oskarżeni zostali skazani na dwa lata więzienia w zawieszeniu i grzywny, które ostatecznie sięgnęły łącznie 115 tysięcy funtów. 
- Widziałem, jak Whittock rozmawia z kimś, a potem, kiedy padła odpowiedź, odwraca się w stronę gorących krzeseł i głośno kaszle - relacjonował jeden ze świadków całego zdarzenia.

Whittock próbował tłumaczyć kaszel... alergią. Ingram natomiast twierdził, że nagranie zostało zmanipulowane. Choć żadne z tych tłumaczeń nie przekonało wymiaru sprawiedliwości, po złożonej apelacji sąd zmniejszył jednak nieco nałożoną na skazanych karę grzywny. 

Mężczyzna wciąż nie spłacił długu. Właśnie minęło 15 lat od całej afery, a mężczyzna wciąż broni się bankructwem. Niektórzy twierdzą jednak, że oszukuje i w tym wypadku – ponoć miał pomóc żonie rozkręcić biznes z biżuterią.

Radio ZET/SI