„Za niebieskimi drzwiami": magiczny film z Ewą Błaszczyk już w tym tygodniu

To była bardzo trudna rola dla Ewy Błaszczyk. Aktorka zagrała w filmie „Za niebieskimi drzwiami” ciotkę, która zostanie opiekunką krnąbrnego nastolatka oraz jego matki, która w wyniku nieszczęśliwego wypadku zapadła w śpiączce. Film trafi do kin już 4 listopada.

„Za niebieskimi drzwiami" to ekranizacja powieści Marcina Szczygielskiego. Film przedstawia historię 11-letniego Łukasza (w tej roli debiutant Dominik Kowalczyk), którego matka po wypadku samochodowym zapada w śpiączkę. Chłopczyk trafia więc  pod opiekę cioci Agaty (Ewa Błaszczyk), w której domu odnajduje tytułowe niebieskie drzwi prowadzące magicznego świata.

W filmie zobaczymy także m.in. Michała Żebrowskiego, Adama Ferencego i Teresę Lipowską.

–  Gram tam ciotkę Agatę, która opiekuje chłopcem, w którego to wyobraźni i głowie dzieje się cały ten film. Właściwie jestem postacią wymyśloną, wykreowaną przez jego wyobraźnię. Bardzo ciekawe w tej roli było to, że moja bohaterka się zmienia, że przeżywa jakieś transformacje – powiedziała agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Ewa Błaszczyk o produkcji.

Błaszczyk, której córka Ola Janczarska jest w śpiączce, poświęciła swoje całe życie działalności charytatywnej i pomocy chorym. 
– Spośród zaangażowanych do projektu dzieci kilkoro z nich już grywało w różnych filmach. Każde z nich jest zupełnie inne, każde to jest jakiś osobny kosmos, osobna osobowość. Wszyscy byli bardzo dobrze dobrani, a główny bohater ma oczy na pół ekranu, dlatego bardzo łatwo się z nim utożsamić. Poza tym ten film ma niezwykłą urodę plastyczną. Może dlatego, że reżyser debiutant Mariusz Palej jest z wykształcenia operatorem filmowym i bardzo tego pilnował. Raz z racji swojego zawodu, dwa z racji tematu – dodała gwiazda z rozmową z Newserią.

Premiera filmu już 4 listopada.

Radio ZET/SI