Telefon pod prądem sposobem na złodzieja [WIDEO]

Idąc ulicą trzeba bardzo uważać na swoje rzeczy osobiste. Złodziej tylko czeka, żeby skorzystać z Twojej nieuwagi i ukraść cenne rzeczy. A jakby tak zastawić na niego pułapkę? 

W ostatnim czasie popularny stał się film, w którym wystawiani są na próbę złodzieje telefonów. Drobni przestępcy sprawdzani są przez mężczyznę, który udaje, że śpi na przystanku. Obok niego leży telefon. A jak wiadomo, okazja czyni złodzieja. Nie mija dużo czasu, a znajduje się pierwszy ochotnik. 

Dłuższą chwilę obserwuje otoczenie, przygląda się przechodniom, udaje, że zawiązuje buta i kradnie telefon. Zobaczcie, co stało się potem!

Właściciel telefonu wciska odpowiedni guzik na pilocie. Ten sprawia, że telefon wytwarza impuls elektryczny. Każda osoba, która próbowała ukraść telefon została potraktowana impulsem elektrycznym. Z przerażeniem rzucali telefon na ziemię i uciekali. 

Resocjalizacja złodziei?

To nie pierwsza próba, kiedy złodzieje uczeni są dobrych manier. Popularna grupa TwinzTV dała im porządną nauczkę. W tym przypadku przynętą był rower, który wyposażono w metalowe elementy umieszczone pod siodełkiem. Tam znajdowało się źródło prądu. Impuls uruchamiany był za pomocą pilota. Możecie sobie wyobrazić co się działo potem. 

Rower i telefon to była pułapka na złodziei. Był jednak taki rabuś, który przez swoją głupotę został zdemaskowany. 33-latek włamał się do jednego ze sklepów w Warszawie. Mężczyzna nie zdążył nic ukraść, bowiem zmorzył go głęboki sen. Czyżby dopadła go rutyna? A może zmęczenie było tak wielkie, że nie zważając na okoliczności złodziej postanowił uciąć sobie drzemkę? Okazało się, że złodziejaszek był pod wpływem alkoholu.

Radio ZET/MB

Więcej: