Paweł Kukiz też skomentował występ Kasi Moś na Eurowizji 2017

16.05.2017 14:49

Po Eurowizji 2017 emocje jeszcze nie opadły. Od tegorocznego finału, w którym Polska zajęła dopiero 22. pozycję, minęło kilka dni, a nadal pojawiają się nowe komentarze na ten temat. Swoje trzy grosze dorzucił też Paweł Kukiz.

Paweł Kukiz

fot. ons.pl

Po finale Eurowizji 2017 - jak to po Eurowizjach bywa - pojawiła się fala komentarzy oraz pytań z cyklu "dlaczego nam to nie idzie". Swoje zdanie na ten temat przedstawił też Paweł Kukiz. Polityk, który znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi, stwierdził, że gdyby polska piosenka miała jakiś polityczny czy społeczno-polityczny podtekst, to z pewnością mogłaby zająć lepsze miejsce.

"Gdyby Kasia Moś tuż przed Eurowizją np. wyszła za mąż za uchodźcę z ISIS albo zapuściła brodę, czy przynajmniej publicznie, ze sceny, zelżyła jakiegoś świętego katolickiego lub oskarżyła Polskę o obozy koncentracyjne i nazizm, to mielibyśmy szansę na podium... A tak normalnie, bez żadnego "podtekstu" to cóż... niestety piąta. Od końca" - napisał Paweł Kukiz na Facebooku.

Wywód ten spotkał się z różnymi reakcjami śledzących profil polityka. "Nie rozumiem takiego komentarza. Po co sieje Pan zamęt. Wystarczyło pogratulować. p.s. dlaczego Pan nie przystąpił do konkursu? Może dostałby Pan więcej głosów niż do sejmu"; "Wygrał bo najlepiej zaśpiewał, cóż ktoś wygrywa a ktoś przegrywa..."; "Wystarczyłoby, żeby miała piosenkę, której po prostu da się słuchać. A czy Portugalczyk spełnił przedstawione w statusie wymagania?" - odpowiedzieli komentujący. Trudno nie dostrzec, że jest w tym sporo racji.

RadioZET.pl/SA