Teraz gramy

Doda nie będzie gwiazdą WOŚP przez dawny konflikt z Szulim?

09.01.2018 10:54

Doda miała być jedną z gwiazd podczas nadchodzącego Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i na żywo w studiu telewizyjnym przekazać na Orkiestrę jedną ze swoich sukni. Okazuje się, że TVN nie zgodził się na transmitowanie tej aukcji.

Doda WOŚP

fot. ons.pl

Doda od wielu lat wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Nie inaczej jest w nadchodzącym Finale. Piosenkarka zapowiedziała, że przekaże na aukcję sukienkę, w której wystąpiła w Opolu u boku Maryli Rodowicz, śpiewając wraz z nią  „Niech żyje bal”. Okazuje się jednak, że TVN nie wyemituje tej aukcji. Fakt ten bardzo zasmucił piosenkarkę, która postanowiła szczerze napisać w sieci, co o tym sądzi.

„Jak wiecie wspieram WOŚP od 20 lat - zaczęłam już jako 13-latka – przekazuję rożne rzeczy oraz gram koncerty dla Orkiestry. Nie inaczej dzieje się w tym roku. 14 stycznia zawitam do Kielc. W grudniu zostałam zaproszona przez sztab WOŚP do studia telewizji, by na żywo przekazać suknię, w której zaśpiewałam „Niech żyje bal” na festiwalu w Opolu 2017. Dziś mój management został poinformowany, że TVN nie zgadza się na transmisję tej aukcji” - poinformowała i od razu przekazała też, z czego - jej zdaniem - sytuacja ta wynika. Uważa, że wszystko to z powodu dawnego konfliktu z Agnieszką Woźniak-Starak (dawniej Szulim).

„Czy naprawdę animozje z „prezenterką” Agnieszką, która przegrała proces - a sąd uniewinniając mnie, dał jasny dowód na jej kłamstwa - są ważniejsze niż ten szczytny cel?! Czy fakt, że stacja uwierzyła w te oszczerstwa i mnie ocenzurowano ma odbijać się na potrzebujących? Czy pomoc innym jest mniej ważna niż układ w TVN? Rozumiem, że dany mi „ban” uniemożliwia te 30 sekund, które sztab chciał poświęcić mi na antenie? Szkoda, że nie działało to podobnie w kwestii materiałów godzących w moje dobre imię” - zasygnalizowała Rabczewska.

Piosenkarka nie kryje swojego rozgoryczenia taką sytuacją. Stwierdziła też, że jeśli telewizja, która oficjalnie dezaprobując cenzurę, sama ją uprawia, to i tak odbywa się to nie kosztem Dody czy jej fanów, ale osób naprawdę potrzebujących.

„Jako telewizja dezaprobująca cenzurę sami ją uprawiają. Ale nie kosztem moich fanów – bo oni są ze mną nieustannie - ale niestety kosztem ludzi potrzebujących, na których pieniądze z tej licytacji miały pójść i tych, którzy mogliby wesprzeć WOŚP, dowiadując się o mojej licytacji z telewizji. Nieważne czy to jest Doda czy Kasia, czy daje sukienkę czy samochód - TV transmitująca WOŚP powinna być ponad wszystko i wszystkich i przekazywać swoim odbiorcom informacje o aukcjach w tak ważnym celu. Mszcząc się na mnie, mszczą się na innych. Słabe” - komentuje.

RadioZET.pl/SA