Ewa Chodakowska reklamuje... łóżko za sto tysięcy?

06.10.2017 10:33

"Trenerka Polek", Ewa Chodakowska, często zabiera głos na wiele różnych tematów związanych z odżywianiem, dbaniem o sylwetkę i treningi. Tym razem postanowiła zadbać o sen swoich fanek - a dokładnie mówiąc zareklamować łóżka drogiej marki.

Ewa Chodakowska

fot. Instagram

Ewa Chodakowska zamieściła na Instagramie długi wpis, w którym zdradza, że wraz z mężem testują właśnie "najwygodniejsze łóżka na świecie". Przy okazji omawia ważną rolę, jaką dobry sen odgrywa w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu.

"Testujemy z Lelkiem najwygodniejsze łóżka na świecie... nie minęła minuta, a Lelo zasnął. Wiesz, że przesypiamy 1/3 naszego życia.. przynajmniej powinniśmy.. Po co aż tyle, skoro życie i tak jest krótkie? Po co nam tyle snu? Nie tylko, żeby odpocząć (...). Twój organizm regeneruje się, naprawia, odpoczywa, rozwiązuje problemy i odseparowuje od bodźców zewnętrznych. Potraktuj poważnie to‼️ 1/3 doby i życia powinnaś nie przesypiać a wysypiać się!

Przypadkiem też przy wpisie pojawia się wiele hashtagów z nazwą znanej marki produkującej łóżka za kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych.

Nie wszystkim fankom Chodakowskiej spodobał się instagramowy wpis na temat łóżka. Kobiety zarzucają trenerce, że promuje produkty, które kosztują tyle, że przeciętny Polak nie może sobie na nie pozwolić. Internautki szacują, że prezentowany model może kosztować nawet 100 tysięcy złotych. Niektóre komentujące twierdzą też, że łóżka te nie są wcale tak wygodne, jak się wydaje.

"Wiesz, o gustach się nie dyskutuje ale w mojej opinii są wygodniejsze. Poza tym trochę bardziej w zasięgu przeciętnego śmiertelnika" - pisze jedna z komentujących.

"Pani Ewo mają w ofercie jeszcze łóżko za 240,000 jest przepiękne i też bardzo wygodne" - dodaje uszczypliwie inna.

Do tej pory w social mediach Chodakowskiej zwykle pojawiały się zdjęcia suplementów, odżywek czy kosmetyków. Łóżko jest póki co jednym z najbardziej zaskakujących produktów, jakie reklamuje trenerka.

RadioZET.pl/SA